Mimo wszystko

Była północ.
Draco szedł ciemnymi korytarzami Hogwartu. Myślał. Zastanawiał się, co zrobić ze swoim dalszym życiem. Zostać po ciemnej stronie pod władzą siejącego strach i cierpienie Czarnego Pana, czy może zdradzić ich i przejść na stronę Dumbledore’a i Potter’a. Nagle usłyszał płacz. Minął jeden zakręt, następnie drugi i zobaczył JĄ. Siedziała pod ścianą, z podkurczonymi nogami, podszedł szybko do dziewczyny i dotknął jej ramienia. Wystraszona uniosła głowę i spojrzała w jego niebieskie oczy.
W tej chwili nie ważne było, że dziewczyna jest szlamą, a on arystokratą, potępiającym takich jak ona.
Przytuliła się mocno do niego, szlochając głośno. Nie wiedząc, co nim kieruje usiadł obok, przyciągając ją do siebie jeszcze bliżej, zaczął gładzić jej włosy.
- Granger… – szepnął. – Granger, co się stało?
Złapał ją za brodę i uniósł lekko tak aby spojrzała mu w oczy.
- Powiedz mi.
Nie odpowiedziała. Podała mu tylko jakąś kartkę i na nowo zaczęła szlochać. Rozwinął ją i to co tam zobaczył było dla niego wielkim szokiem. Był to list, a na nim widniała taka treść:

Panno Granger.

Z przykrością informujemy, iż dwa dni temu zostały znalezione martwe ciała Pani rodziców.
Zidentyfikowaliśmy, że zostało na nich rzucone mordercze zaklęcie.
Ministerstwo Magii składa szczere kondolencje

Z poważaniem
Starszy Podsekretarz
Dolores Jane Umbridge

Straciła rodziców. – pomyślał Malfoy. Przytulił ją mocno i złożył na jej czole czuły pocałunek. Przeklęci Śmierciożercy. – przeszło mu przez myśl.
I w jednej chwili poczuł, że chce być z tą dziewczyną już zawsze, chce ją chronić i uczynić szczęśliwą.
- Granger… – lecz nie dane było mu dokończyć, gdyż dziewczyna mu przerwała.
- Boję się, Malfoy. – spojrzał na nią, zaskoczony tym wyznaniem.
- Wiem, Granger. I obiecuję, że zrobię wszystko, co tylko będę mógł, żebyś była bezpieczna. – wyszeptał.
- Dziękuję, Draco. – odparła, czując jego oddech na swoich ustach. Prowadzona dziwnym uczuciem musnęła lekko jego wargi. Po czym spojrzała mu w oczy, jakby oczekując zgody. Po chwili już wiedziała, że odpowiedź na jej nieme pytanie brzmi ‘’tak’’. Pocałował ją. A w jej brzuchu wybuchły miliony fajerwerków. Nigdy nie czuła się taka szczęśliwa.
- Draco…
- Ciii… Granger ciicho… – szepnął, kładąc palec na jej ustach. – Chodź, odprowadzę cię do dormitorium. – po tych słowach już w milczeniu, trzymając swoje dłonie, podążyli w stronę wieży Gryffindoru. Zatrzymali się przed portretem Grubej Damy i po raz kolejny zatracili się w pocałunku.
- Chcę na zawsze być z tobą, Draco. – powiedziała dziewczyna, na co młody dziedzic fortuny Malfoy’ów lekko skinął głową.
- Zaufaj mi Hermino, będziemy razem. – odparł pewnie, po kilku sekundach dodając. – Mimo wszystko.

Kolejnego dnia pojawili się w Wielkiej Sali razem, wywołując tym samym szok i ogólne zamieszanie. Jednak nie zwracali na to uwagi. Udali się do stołu Slytherina, splatając swoje palce. Dumni z tego że są razem. Nawet kiedy jest przeciwko nim połowa magicznego świata.
Bo oni przetrwają….
Razem….
Mimo wszystko….

 

Córka Ciemności<3

Informacje o Córka Ciemności

Jestem zielonooką brunetką, mającą wielkie marzenia - nie koniecznie możliwe do spełnienia ;)) lubię czytać książki i oglądać dobre filmy.... moją miłością jest Alan Rickman i Ian Somerhalder <33 uwielbiam wszystko co jest związane z Harrym Potterem i Pamiętnikami Wampirów xDD
Ten wpis został opublikowany w kategorii opowiadania/miniaturki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Mimo wszystko

  1. ~AnHogwart pisze:

    Mimo wszystko! <3

  2. O tak Draco nawrócony i wielka miłość. Pięknie <3

  3. ~Książe Półkrwi pisze:

    Tak!! Razem przetrwają!! ;**

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>