Sylwester

- Hermiono, proszę, pośpiesz się. Mieliśmy być u Ginny o 20, a jest już 15 po.
- Harry, jeśli chcesz żeby twoja narzeczona dobrze wyglądała w ostatnią noc tego roku to przestań marudzić. Zaraz skończę.
Harry Potter i Hermiona Granger byli parą od roku, czyli od końca wojny z Voldemortem. Miesiąc temu Harry poprosił Mionę o rękę, a ta się zgodziła.

Teraz szli na imprezę sylwestrową.

5 minut później

- Hermiona! Ja wychodzę. Spotkamy się u Weasley’ów. – powiedział i nie czekając na odpowiedź, wyszedł. Kilka minut po wyjściu Potter’a dziewczyna była gotowa. Wyszła z domu, po drodze chwytając torebkę i płaszcz i teleportowała się. Kiedy już stanęła przed Norą, zapukała do drzwi, które otworzył jej Artur.
- Dobry wieczór panie Weasley. – przywitała się dziewczyna.
- Witaj Hermiono. Taak…. Harry mówił że się spóźnisz. – powiedział rudy mężczyzna wpuszczając byłą gryfonkę do środka i odbierając od niej płaszcz.
- Dziewczyno! Jak ty ślicznie wyglądasz! – takimi słowami powitał ją Charlie Weasley.
- Dziękuje. Ty również fantastycznie się prezentujesz, Charlie. – odparła z uśmiechem.
- Chodź do salonu. Wszyscy już są.
- Wszyscy? – zapytała zdziwiona dziewczyna.
- No tak. Mama zaprosiła prawie cały Zakon Feniksa.
Po wojnie z Voldemortem, Molly Weasley często zapraszała członków Zakonu na różne święta.
Hermiona razem z Charliem weszła do powiększonego magicznie salonu i zobaczyła dużo znajomych twarzy. Lecz największy szok wywołało u niej obecność Malfoy’ów. Przecież nie byli w Zakonie. Co oni tu do cholery robią? Przywitała się ze wszystkimi i ignorując badawcze spojrzenie młodego Malfoy’a ruszyła w stronę profesor transmutacji, gdyż ta wesoło do niej machała.
- Ohh…. Hermiono nie zgadniesz co się stało!! – zawołała Minerwa gdy dziewczyna już do niej podeszła. Nie zwracając uwagi na pytające spojrzenia innych, kontynuowała. – Wiesz dobrze moja droga że jesteś mi bardzo bliską osobą dlatego postanowiłam że dowiesz się o tym jako pierwsza.
- Dowiem się o czym? – zapytała, jednocześnie rozglądając się w poszukiwaniu narzeczonego.
- Albus…. Ohh…. Ja i on…. Noo…. zaręczyliśmy się. – powiedziała cicho.
- To wspaniale!! – zapiszczała Miona obejmując nauczycielkę i przypominając sobie rozmowę przeprowadzoną kilka dni temu z Albusem Dumbledorem. Hermiona nie zwróciła kompletnej uwagi na to że swoim piskiem ściągnęła na siebie zdziwione spojrzenia. I ignorując wszystkich, odwróciła się i krzyknęła do stojącego niedaleko Dumbledore’a, pogrążonego w rozmowie ze Snapem.
- Panie profesorze!! – a gdy Albus, jak i połowa innych nauczycieli będących w pomieszczeniu, odwrócił się w jej stronę dodała. – Widzę że skorzystał pan z moich rad. Gratuluję!!
- Dziękuje panno Granger. Miała pani absolutną racje, nie potrzebne były te wszystkie obawy. – odpowiedział dyrektor Hogwartu.
- A o co chodzi, jeśli można wiedzieć? – zapytał Syriusz Black.
- Chodzi o to, moi drodzy że ja i Minerwa mamy zamiar się pobrać. – powiedział profesor, a inni zaraz po tym jak otrząsnęli się z szoku zaczęli gratulować parze. W tym czasie Hermiona podeszła do stojącego nieopodal Rona i spytała.
- Widziałeś Harry’ego?
- Jak tylko się u nas pojawił to od razu poszedł na górę.
- Pójdę go poszukać.
- Yhy.

Jakiś czas później

- Myślałam że jesteśmy przyjaciółkami !!!! – krzyknęła Hermiona do Ginewry, zaraz później zwracając się do Harry’ego. – A ty?? Mówiłeś że mnie kochasz!! Właśnie widać!! Nienawidzę was!!!! – wyrzuciła z siebie Granger i wyszła z pokoju. Przed chwilą zobaczyła jak jej przyjaciółka i jej narzeczony namiętnie się całują. Próbując się uspokoić schodziła ze schodów, chcąc jak najszybciej dotrzeć do salonu, pożegnać się i iść gdzieś gdzie nikt by jej nie znalazł. W końcu weszła do pokoju pełnego gości i już miała powiedzieć pani Weasley że musi się zbierać i wracać do domu, kiedy wszyscy usłyszeli wrzask.
- HERMIONA!!!!!!!! – to Harry Potter zbiegał ze schodów, dziewczyna odwróciła się w stronę Wybrańca, a wszyscy inni uczynili to co ona.
- Czego chcesz? – zapytała chłodnym tonem, tak bardzo przypominającym ton Severusa Snape’a.
- Porozmawiajmy proszę.
- Uważam że nie mamy o czym.
- Ja sądzę wręcz przeciwnie. To nie jest tak jak myślisz!! – krzyknął Harry.
- O co chodzi? – zapytał Syriusz, który jak zawsze musiał wszystko wiedzieć.
- Ty im to powiesz czy ja mam to zrobić? – zapytała Hermiona patrząc na Chłopca, który przeżył.
- Nie zrobisz tego.
- Tak myślisz? – zapytała wrednie.
- Hermiona, daj mi to wszystko wyjaśnić. Proszę. – błagał brunet.
Granger przez chwilę patrzyła w jego zielone oczy w zupełnej ciszy. Mało kto wiedział że Hermiona Granger jest wspaniałą legilimentką. I że właśnie przeszukiwała myśli Harry’ego. Chociaż, chyba po za Snapem to nikt nie wiedział. Pokręciła głową w przeczącym geście.
- Nie Harry. Nie mamy już sobie czego wyjaśniać. Zdradziłeś mnie. – powiedziała wywołując tym samym ogromny szok u innych. – I wiem że, to nie był jeden raz, więc nawet nie kłam. – dodała kiedy zauważyła że chłopak otwiera usta chcąc coś powiedzieć. Podeszła do niego ściągając z palca pierścionek, który dał jej na zaręczyny. – To koniec. – podała mu go i już się odwracała żeby wyjść z tego pomieszczenia, gdy Harry wydarł się.
- ODCHODZISZ???? ZOSTAWISZ MNIE????
- Nie mogę być z kimś kto mnie zdradza. Nie mogę, nie potrafię i…… i nie chce. – powiedziała.
- NIE ZGADZAM SIĘ!!!! NIE POZWOLĘ CI ODEJŚĆ, TY WREDNA SZLAMO!!!!! – wrzasnął Potter łapiąc Hermionę za łokieć i ciągnąc ją ku sobie. I właśnie wtedy rozległ się głos, którego nikt się nie spodziewał.
- Radzę ci ją puścić, Potter. – warknął Draco Malfoy, wzbudzając ogólne niedowierzanie. ON – arystokrata, który potępia szlamy, właśnie staje w obronie jednej z nich.
- Bo co mi zrobisz Malfoy? – zapytał ze złośliwym uśmieszkiem Wybraniec.
- On ci nic nie zrobi. Ale ja owszem. – odezwał się wtem ojciec Dracona – Lucjusz, co przyjęto z jeszcze większym szokiem. Widząc ogniki złości tańczące w oczach  obu Malfoy’ów, Harry puścił Granger, która nie wiedząc czemu przysunęła się bliżej Dracona. Młody Malfoy zauważając w oczach Hermiony strach , objął ją i powiedział głośno.
- Proszę nam wybaczyć ale uważam że Hermionie przydałoby się coś na uspokojenie. – i wyszedł z nią do kuchni. Zaraz za nimi podążył Snape i depcząca mu po piętach pani Weasley. Chwilę później Granger siedziała na kolanach Malfoy’a i piła gorącą herbatę.
- Dziękuje Draco. – powiedziała cicho kiedy Molly i Severus wyszli.
- Nie ma za co.
- Dlaczego to zrobiłeś? – zapytała.
- No i co ja mam ci powiedzieć Granger. – westchnął.
- Prawdę. – odparła poważnie.
- Mam ci powiedzieć że już w trakcie wojny zauważyłem że jesteś niesamowita.? Że właśnie wtedy odkryłem że coś do ciebie czuję? I że w chwili kiedy związałaś się z Potterem dotarło do mnie że cię kocham?? To chcesz usłyszeć, Granger??
- Jeżeli to prawda…..
- To jest prawda. – przerwał jej. – Kocham cię i nawet nie wiesz jak bardzo zazdrościłem Potter’owi. Zazdrościłem mu tego że to on może z tobą rozmawiać, że może cię przytulać, całować, że to on jest obok ciebie.
- Draco…. – wyszeptała mając łzy w oczach.
- Nic nie mów, proszę. Nie chce żebyś mnie teraz wyśmiała….. – przerwała mu całując go lekko w usta. – Co ty robisz? – zapytał zszokowany.
- Całuję cię.
- To wiem, ale dlaczego.
- Bo wiesz ja chyba……. też.
- Co też?
- Też cię kocham. – powiedziała nieśmiało.
- A Potter? – zapytał blondyn.
- A kogo obchodzi Potter? I tak mnie zdradzała gnida jedna. – odparła.
- Czyli że co teraz, jesteśmy …….. jesteśmy razem? – wydukał arystokrata.
- A chcesz?
- Oczywiście że chce.
- No to jesteśmy razem. – powiedziała uśmiechając się przy tym uroczo. I widząc że blondyn ma coś jeszcze do powiedzenia szybko dodała. – A teraz mnie całuj Draconie Malfoy!!
- Jak sobie życzysz. – odpowiedział i wpił się w jej usta. Po bardzo długim i bardzo namiętnym pocałunku Hermiona i Draco wyszli z kuchni i udali się przed dom, gdzie wszyscy czekali na Nowy Rok.
- Wiesz chyba możemy zrobić im małą niespodziankę. – wyszeptała Granger uśmiechając się przy tym tajemniczo, ale Draco od razu załapał o co chodzi.
- Tak, myślę że to dobry pomysł. – odszeptał i w momencie kiedy wybiła północ, kiedy na niebie rozbłysły fajerwerki, Malfoy przyciągnął do siebie Hermione i po raz kolejny tej nocy pocałował ją, wkładając w ten pocałunek całą swoją miłość i pasję. Ani jedno, ani drugie nie zwróciło wtedy uwagi że inni zamiast świętować rozpoczęcie kolejnego roku, jak w transie patrzyli na nich oczami wielkości pomarańczy.
Była godzina 00:02 kiedy zakochani oderwali się od siebie i Draco ignorując wszystkich i wszystko wokół powiedział.
- Jesteś najlepszym prezentem jaki mogłem dostać na Nowy Rok.
- Mam nadzieję że będę mogła być tym prezentem, nie tylko przez  jeden rok, a przez następne kilka lat.
- Będziesz nim przez całe moje życie. – odparł, znów składając na jej ustach gorący pocałunek.
Ciesząc się sobą w pierwszym minutach Nowego Roku, nie zauważyli że inni, którzy tam byli przez cały czas z olbrzymim szokiem patrzyli na całującą się parę, która zapomniała o otaczającym ich świecie.

a to sukienka jaką miała Hermiona. ;))

Pozdrawiam

Córka Ciemności <3

Informacje o Córka Ciemności

Jestem zielonooką brunetką, mającą wielkie marzenia - nie koniecznie możliwe do spełnienia ;)) lubię czytać książki i oglądać dobre filmy.... moją miłością jest Alan Rickman i Ian Somerhalder <33 uwielbiam wszystko co jest związane z Harrym Potterem i Pamiętnikami Wampirów xDD
Ten wpis został opublikowany w kategorii opowiadania/miniaturki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Sylwester

  1. ~#Huncwotka pisze:

    Świetne ♥ (nawet jeśli nie przepadam za Dramione) :)

  2. ~AnHogwart pisze:

    Ejejeje Harry, Harry :D
    A tak to uroczo bardzo <3
    Malfoy i Granger rządzą !

  3. ~Księżniczka Victoire z Hogwartu pisze:

    Minerbus czy Malbusa? Jeszcze nie zdecydowałam XD

  4. Słodko – to słowo chyba najlepiej opisuję tą miniaturkę <3

  5. ~Gisia pisze:

    Eh Harry zachował się jak palant! Super miniaturka :D

  6. ~Książe Półkrwi pisze:

    zajebiaszcza miniaturka <33

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>