Ślub Hermiony.. ;))

Stała w swoim pokoju w Malfoy Manor i patrzyła przez okno. Była w pięknej, białej sukni ślubnej, a po jej policzkach leciały łzy. Tęskniła za nim. Mimo iż tak dawno ją zostawił, ona nadal tęskniła.
A dzisiaj wychodziła za mąż.
PUK PUK!
Ktoś zapukał do drzwi.
- Proszę. – odpowiedziała cicho.
- Hermiona? Jesteś już gotowa? – zapytała Ginny wchodząc do pokoju. Granger otarła łzy i odwróciła się do przyjaciółki.
- Tak. – odparła, próbując się choć lekko uśmiechnąć.
- Płakałaś. – stwierdziła Weasley. – Myślałaś o nim?
W odpowiedzi brunetka pokiwała tylko głową.
- Hermi…. To było tak dawno.. Musisz o nim zapomnieć.
- Wiem. Z resztą już to robie! Przecież dzisiaj biorę ślub.
- Taaak.. – westchnęła. – Jednak bierzesz ten ślub tylko po to żeby udowodnić że zapomniałaś o nim.
- Nie prawda! – zaprzeczyła szybko Granger. – Draco…. On.. jest dla mnie kimś bardzo ważnym.
- Ale go nie kochasz. – powiedziała Ginny, przyglądając się przyjaciółce. – Chodź już. Wszyscy czekają.
- Tak, jasne. Już idę.

5 minut później Hermiona stała naprzeciwko księdza.
- Czy ty Draconie Lucjuszu Malfoy bierzesz sobie oto te kobietę za żonę? I ślubujesz jej miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że nie opuścisz jej aż do śmierci.? – zapytał kapłan.
- Tak. – odpowiedział Draco spoglądając w oczy brunetki.
- Czy ty Hermiono Jean Granger bierzesz sobie tego mężczyznę za męża? I ślubujesz mu miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że go nie opuścisz aż do śmierci.? – i po tych słowach zapadła głucha cisza. Hermiona spojrzała na księdza, następnie na gości, a na końcu na Malfoy’a.
- Draco…. ja …. – i w tym momencie do pomieszczenia wpadł nie kto inny jak Severus Snape.
- Granger jeżeli powiesz ‘’tak’’ to osobiście cie zamorduję. – powiedział Mistrz Eliksirów.
Wszyscy byli w szoku. Nikt nie spodziewał się takiej sytuacji. Każdy wiedział że osiem lat temu Snape zostawił Hermione i od tamtej pory NIKT go nie widział.
- Ohh… Przykro mi ale niestety nie będziesz mieć okazji do zabicia mnie. – odparła brunetka idąc ku Severusowi.
- To znaczy że…
- Tak to znaczy że nadal kocham tylko ciebie, ty stary, głupi nietoperzu!! – krzyknęła, na co Mistrz Eliksirów uśmiechnął się i podszedł do niej. Teraz stali naprzeciwko siebie, przez moment patrzyli sobie prosto w oczy…… i w pewnej chwili rozległo się…..
PLASK!
Hermiono uderzyła Sverusa w policzek, który był teraz czerwony.
- Za co? – zapytał oburzony.
- Za to że kazałeś mi tyle na siebie czekać. – odparła, po czym znów mu przyłożyła.
- A to za co? – krzyknął zdenerwowany.
- Za to że przez te cholerne osiem lat nie dałeś żadnego znaku życia. Nie wiedziałam co się z tobą dzieje!! – wrzasnęła i już podnosiła rękę aby po raz kolejny go uderzyć ale uniemożliwił jej to. Złapał ją za nadgarstki i przyciągnął do siebie, namiętnie całując.
- Przepraszam. – wyszeptał tuż przy jej ustach. – Przepraszam za wszystko.
- Wybaczam. – odparła. – Wybaczam wszystko.
I znów zaczęli się całować, po kilku minutach oderwali się od siebie. Hermiono odwróciła się i spojrzała na Dracona.
- Mam nadzieje że mi to wybaczysz Draco. Zawsze kochałam tylko jego. – powiedziała, przy ostatnim zdaniu wskazując na Snape’a.
- Rozumiem. I nie mam czego wybaczać. Kocham cie i łudziłem się że może w ty kiedyś pokochasz mnie. To ja powinienem mieć nadzieje że mi wybaczysz.
- Nie mam czego. – odpowiedziała. – Nie jesteśmy odpowiedzialni za nasze serce, które nie zawsze wybiera odpowiednie dla nas osoby.
- Zgadzam się. – powiedział Malfoy.
- Już sobie pogadaliście? Świetnie. – wysyczał Snape. – Idziemy Granger.
- Tak już idę Severusie. Tak bardzo się za tobą stęskniłam. – ostatnie zdanie powiedziała prosto w jego usta, chwilę później całowali się namiętnie. Po czym nawet nie odrywając się od siebie zniknęli z cichym pyknięciem.

Następnego dnia w Proroku Codziennym pojawił się artykuł o tym jak bohaterka wojenna – Hermiona Granger, zostawiła przystojnego miliardera – Dracona Malfoy’a dla hogwarckiego Mistrza Eliksirów – Severusa Snape’a.

 

Cześć i czołem!

Jak u was? Ja mam ferie ;)) nareszcie mogę się porządnie wyspać xD

a wy? też macie już wooolne? ;P

Pozdrawiam

Córka Ciemności <3

Informacje o Córka Ciemności

Jestem zielonooką brunetką, mającą wielkie marzenia - nie koniecznie możliwe do spełnienia ;)) lubię czytać książki i oglądać dobre filmy.... moją miłością jest Alan Rickman i Ian Somerhalder <33 uwielbiam wszystko co jest związane z Harrym Potterem i Pamiętnikami Wampirów xDD
Ten wpis został opublikowany w kategorii opowiadania/miniaturki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Ślub Hermiony.. ;))

  1. ~Hermiona pisze:

    Po ośmiu latach….. wrocil? Nie wrócił… Wrócił… Nie wrócił… Wrócił… Nie wrócił… nie wrócił

  2. ~M. pisze:

    Cudo <3
    M.

  3. ~Gisia pisze:

    Scena w której Hermiona uderza Snape genialna!

  4. ~Hermionka pisze:

    cudowna miniaturka ;**

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>