Kartka.

Nora jak zawsze była pełna ludzi. Pani Weasley krzątała się w kuchni, przygotowując obiad. Pan Weasley wraz z Lupinem i Dumbledorem rozmawiali zapewne o mugolskich gadżetach. Tonks i Ginny ciągle z czegoś chichotały, a Harry i Ron wraz z bliźniakami ekscytowali się nadchodzącymi mistrzostwami świata w Quidditchu. W pewnym momencie rozległo się pukanie do drzwi, Molly od razu poszła je otworzyć i po chwili weszła do salonu z gościem, na widok którego, Ginny zerwała się z piskiem ze swojego miejsca i podbiegła do przybysza rzucając mu się na szyję.
- Tęskniłam za Tobą, Draco. – krzyknęła całując go w usta. Muszę tutaj dodać że po wojnie Draco Malfoy zaczął się spotykać z Ginewrą. Stosunek Malfoy’ów po śmierci Voldemorta bardzo się zmieniła, już nie byli za tępieniem szlam. Jednak w całym tym wesołym towarzystwie była jedna smutna osoba. Hermiona Granger siedziała przy stole, z którego miała doskonały widok na salon ale również na kuchnię. W jej ręce był nieduży kubek, do połowy wypełniony czarną herbatą. Dzisiejszego ranka Hermiona odeszła od swojego szczęścia, zostawiła je w Hogwarcie u mężczyzny, którego kochała, jednak była przekonana że on do niej nie czuje tego samego. Odeszła, zostawiając mu tylko kartkę z wyjaśnieniami. Pani Weasley zaprosiła wszystkich do stołu i podała zupę dyniową. Siedzieli, rozmawiając i śmiejąc się.
- Czy coś się stało, panno Granger? – zapytał w pewnej chwili Dumbledore, uważnie się przyglądając dziewczynie.
- Nie, nic się nie stało. Dlaczego? – odparła, uwalniając się ze wspomnień.
- Molly zupa była pyszna… – powiedział Albus. – … jednak przed drugim daniem, chciałbym porozmawiać z Herminą.
- Ohh… no dobrze. – westchnęła kobieta. – Idźcie.
Dyrektor Hogwartu i Hermiona wyszli do ogrodu.
- O co chodzi, proszę pana? – zapytała, spoglądając w jego niebieskie oczy.
- Ty mi to powiedz, moja droga.
- Nie wiem o czym pan mówi. – odparła odwracając wzrok.
- Wczoraj byłaś taka szczęśliwa, wręcz promieniowała od ciebie radość. Co się stało że dzisiaj jesteś taka smutna, mógłbym nawet rzec że zrozpaczona.?
- Z całym szacunkiem, panie dyrektorze ale to absolutnie nie jest pana sprawa.
- Widzisz moje dziecko, po części jednak to mnie dotyczy, gdyż chodzi o jednego z moich nauczycieli.
- Wie pan? – zapytała z przerażeniem.
- Wiem o wszystkim co się dzieje w zamku.
- Panie dyrektorze nikt nie może się o tym dowiedzieć.
- Oczywiście, rozumiem Hermiono. – odparł Albus i wtedy przyszła Molly zawołać ich na obiad. Kilka minut później już wszyscy zajadali pysznego kurczaka. W pewnej chwili do Nory wpadł zdenerwowany do granic możliwości Snape i nie przejmując się niczym ryknął, tak że cały dom się zatrząsł.
- GRANGER!!!!! TY KRETYNKO, CO TO MA ZNACZYĆ?!?!?!?! – wyjął z kieszeni jakąś kartkę i zaczął nią machać.
- Co się stało, panie profesorze? – zapytała udając że nie ma pojęcia o co chodzi.
- CO SIĘ STAŁO?!?!?! I TY SIĘ JESZCZE PYTASZ CO SIĘ STAŁO?!?!? ZOSTAWIŁAŚ MI TĄ… TĄ KARTKĘ!!!! CZY TY MYŚLISZ, DZIEWCZYNO?!?!?!?! – wrzeszczał Severus Snape.
- Niech się pan uspokoi. – powiedziała cicho.
- JAK MAM SIĘ USPOKOIĆ, KIEDY PO TYCH WSPANIAŁYCH TYGODNIACH BUDZĘ SIĘ I ZAMIAST CIEBIE OBOK, ZASTAJĘ TE DURNĄ KARTKĘ!!!??!? CZY TY W OGÓLE WIESZ CO ZA BZDURY TAM NAPISAŁAŚ?!!?!?!?
- Tak się składa że wiem. – odparła.
- Przynajmniej nie będę musiał tego czytać. – warknął.
- Ale naprawdę nie wiem o co się pan tak wścieka. – powiedziała wpierw patrząc na niego, a następnie na reszte osób, nadal siedzących przy stole. Wszyscy byli zaskoczeni, wszyscy po za dyrektorem Hogwartu, na twarzy, którego teraz widniał szeroki uśmiech.
- Zaraz ci to powiem Granger! – krzyknął, jednak po chwili na jego twarz wpłynął złośliwy uśmiech. – Albo ci pokaże. – dodał, podchodząc do niej. Złapał ją za łokieć i szarpnął do góry, gdy już stała, nie zważając na krzyki innych wpił się w jej usta. Wszyscy zamilkli, przyglądając się tej scenie z szokiem.
- Też cie kocham idiotko. – wyszeptał Severus, kiedy już się od siebie oderwali.
- Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę. – odparła i kompletnie ignorując zdziwione twarze innych, złączyła ich usta w namiętnym pocałunku.

 

 

Córka Ciemności <3

Informacje o Córka Ciemności

Jestem zielonooką brunetką, mającą wielkie marzenia - nie koniecznie możliwe do spełnienia ;)) lubię czytać książki i oglądać dobre filmy.... moją miłością jest Alan Rickman i Ian Somerhalder <33 uwielbiam wszystko co jest związane z Harrym Potterem i Pamiętnikami Wampirów xDD
Ten wpis został opublikowany w kategorii opowiadania/miniaturki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Kartka.

  1. ~AnHogwart pisze:

    uwielbiam jak Snape się wścieka :P

  2. ~M. pisze:

    Piękne <3 :D

  3. ~Gisia pisze:

    Och ten Snape , jak go tu nie kochać?
    Miniaturka super!

  4. ~Książe Półkrwi pisze:

    kocham zdenerwowanego Snape’a <33

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>