Granger, to już nie Granger!!

- Kiedyś była taka inna…. – szepnął Harry, siedząc w WS i patrząc ze smutkiem na swoją przyjaciółkę.
- Masz rację, zmieniła się, a wiesz dlaczego? Bo kiedyś była szczęśliwa, wciąż się śmiała, jej oczy błyszczały, gdy na niego patrzyła Była zakochana. A teraz? Została sama, jej oczy są puste, bez żadnego wyrazu. Udaje szczęśliwą, a tak naprawdę w nocy płacze w poduszkę, bo już sobie nie radzi. I wiesz co jest najgorsze? Pomimo tego, że ją zranił, patrząc na niego, jej ozy znów są takie jak dawniej.. – odpowiedziała cicho Ginny.
- Dlaczego tak się stało?
- Niektóre rzeczy po prostu muszą się zdarzyć. – odparła Ginewra.
- Nie masz pojęcia jaka była zdenerwowana kiedy mówiła mnie i Ronowi o tym związku. Bardzo się ucieszyła kiedy to zaakceptowaliśmy, byłem nawet w stanie polubić tego dupka. Jak mógł to wszystko tak schrzanić?
- Tego nie wiem, Harry. – westchnęła rudowłosa.

Był kwiecień. Harry, Ron i Hermiona byli na swoim ostatnim roku w Hogwarcie. Dwa miesiące temu Granger wyjawiła przyjaciołom że od początku roku szkolnego ma chłopaka, którym był nie kto inny jak, Draco Malfoy. Byli szczęśliwi, bynajmniej do momentu kiedy, tydzień temu, Draco publicznie ogłosił swoje zaręczyny z Pansy Parkinson.Oczywiście, Hermiona nic o tym nie wiedziała.
Była zrozpaczona. Nie miała pojęcia co się stało, dlaczego ją zostawił i zrobił to w tak brutalny sposób. Od tamtego dnia bardzo się zmieniła. Na przykład, opuściła się w nauce, przez co już trzy razy wylądowała u dyrektora. Jednak gdy ją pytał czy coś się stało, zawsze odpowiadała że wszystko w porządku.
Zdarzało się że nie pojawiała się na lekcjach, później tłumaczyła że źle się czuła, choć tak naprawdę wymykała się do Hogsmead, a stamtąd teleportowała się na Pokątną, następnie szła na ulicę Śmiertelnego Nokturnu, utopić swoje smutki w szklance Ognistej Whiskey. Wydawałoby się to wręcz nie możliwe ale jak już wspomniałam ta wzorowa uczennica, zmieniła się. A to wszystko przez, jak zwykli mawiać jej przyjaciele, dupka Malfoy’a.
Jednak pomijając to wszystko, istniała jeszcze jedna sytuacja, której Hermiona miała dość.
Chciała ukazać wszystkim swoje prawdziwe oblicze, kryjące się pod fałszywym nazwiskiem.
Ale wracając do WS i obiadu, który tam trwał.
- Hermiona, zjedz chociaż trochę. – powiedział Ron.
- Mówiłam ci już, nie mam ochoty.
- Ale na pewno poczujesz się lepiej jak coś przekąsisz. – namawiał ją rudy.
- Odczep się ode mnie wreszcie.!! – krzyknęła Granger, tym samym zwracając uwagę innych.
- 10 punktów od Gryffindoru za przeszkadzanie podczas posiłku. – powiedział Snape, zadowolony że mógł odjąć punkty gryfonom.
- Jest pan niesprawiedliwy!! – wrzasnęła Hermiona, powodując u innych uczniów jak i nauczycieli ogromne zdziwienie, bowiem nikt nie śmiał dyskutować z Mistrzem Eliksirów. – Odjął mi pan punkty tylko dlatego że poinformowałam kolegę że nie potrzebuje jego pomocy.
- Odjąłem ci punkty, Granger, za sposób w jaki to zrobiłaś, a nie dlatego że to zrobiłaś. – odparł Snape wzbudzając tym jeszcze większy szok. Ponieważ on NIGDY nie tłumaczył, tylko wlepiał szlabany,
- Nadal uważam że nie powinien pan tego robić.
- Nie denerwuj mnie, Granger. – warknął.
- Tak się składa że już nie Granger, Snape!!!!! – krzyknęła, a ci którzy byli w jej pobliżu musieli się uchylić przed nagłym wybuchem magii. Jednak jakby zrobili to automatycznie, zszokowani tym że ta gryfonka odważyła się zwrócić w ten sposób do Mistrza Eliksirów i jeszcze żyje.
- Za mną. – syknął Snape i wyszedł z WS, a Hermiona zaraz za nim.
W chwili kiedy drzwi do Sali się zamknęły, Severus zatrzymał się tak gwałtownie że Hermiona na niego wpadła.
- Sorki. – wyszeptała, lecz mężczyzna zignorował to.
- Co się stało? – zapytał.
- Nic.
- Co ci powiedział Weasley?
- Nic.
- Skoro nic się nie stało to dlaczego, do cholery, tak się zdenerwowałaś?? Czy ty wiesz że prawie wyjawiłaś wszystkim swoje prawdziwe nazwisko??
- Ale nie zrobiłam tego.
- Ale było blisko. – wysyczał.
- Chrzanić to!!!! Niech się wreszcie dowiedzą, kim dla mnie jesteś !!- Po co??
- Bo nie chce tego dłużej ukrywać!! Jesteś ważny w moim życiu i chce żeby wszyscy się o tym dowiedzieli!!
- Jestem dla ciebie ważny? – zapytał cicho Snape.
- Tak! Nie chce tego ukrywać. Nie dawno się o tobie dowiedziałam, odzyskałam cię. Boje się że jeżeli to wszystko będzie w tajemnicy to odejdziesz ode mnie, że zostawisz mnie tak jak….. tak jak on to zrobił. – mówiła cicho, a po jej policzkach płynęły łzy.
Nastało milczenie, które przerwał Snape.
- Kocham cię Hermiono. – powiedział, przytulając do siebie dziewczynę.

Następnego dnia Hermiona weszła do WS na śniadanie w wyjątkowo dobrym humorze. Cieszyła się że wreszcie wszyscy dowiedzą się o jej specyficznym związku z Severusem.
- Cześć chłopaki, cześć Ginny! – powiedziała, siadając przy stole i przy okazji klepiąc Harry’ego w plecy, tak że zakrztusił się owsianką, którą akurat jadł.
- Hermiona? – wychrypiał z szeroko otwartymi oczami. – Wróciłaś do nas?
- Przecież cały czas tu byłam.
- Harremu chodziło o to że…. – zaczął Ron, rzucając Ginny spojrzenie mówiące ‘’ ty to zrobisz taktowniej’’.
- Chłopaki mają na myśli to że byłaś z nami ciałem ale chyba nie duchem. – powiedziała Ginewra.
- Ale teraz jestem tutaj i ciałem i duchem.
- Właśnie widzimy i bardzo nas to cieszy. – odpowiedział Harry.
- To wspaniale. – rzekła i zabrała się za smarowanie chleba, dżemem truskawkowym.
W pewnej chwili do jeszcze nie do końca rozbudzonej WS wszedł Draco Malfoy, na widok którego Hermiona uśmiechnęła się szeroko. Nawet Draco nie znał tajemnicy, którą Hermiona miała dzisiaj wyjawić. Jednak wiedziała jedno, Malfoy jeszcze dzisiaj będzie chciał z nią porozmawiać. Przyjaciele dziewczyny spostrzegli wyraz twarzy Hermiony, ale nie skomentowali tego.

2 godziny później, lekcja eliksirów (gryfoni i ślizgoni)

- Myślę że, pan Potter poradzi sobie bez twojej pomocy Hermiono. – powiedział w dość ciepły sposób Snape, a wszyscy spojrzeli na niego zdumieni.
- Uważam że skoro ja i Harry jesteśmy przyjaciółmi, powinniśmy sobie we wszystkim pomagać. – odparła dziewczyna z uśmiechem.
- Doskonale to rozumiem, jednak jest to praca na ocenę, więc nalegam abyś zajęła się swoim kociołkiem.
- No dobrze, niech więc tak będzie. – powiedziała gryfonka, po czym zwróciła się do Potter’a. – Przykro mi Harry, ale musisz sobie poradzić sam. – kiedy reszta nadal była w ogromnym szoku, Wybraniec tylko wyszeptał.
- Jasne Hermiono.
W pewnym momencie na stanowisku tuż obok Hermiony, które niestety zajmował Draco, wybuchł kociołek i gdyby nie szybka reakcja Snape’a , za pewno rzeczony kociołek uderzyłby dziewczynę w głowę. Zaraz po tym jak Mistrz Eliksirów rzucił zaklęcie tarczy, podszedł szybkim krokiem do gryfonki.
- Nic ci nie jest Hermiono? – zapytał lekko przytulając ją do siebie. Sekundę później oczy Severus pociemniały i wyglądał tak jakby za chwilę miał kogoś zamordować z pełną premedytacją. Podszedł powoli do Malfoy’a, stanął i wrzasnął.
- Czy ty próbowałeś ją zabić??!?!?!?!?!?
- Nie panie prof….
- ZAMILCZ!!!! Myślisz że nie wiem co jej zrobiłeś?!?!?!? Ona cie naprawdę kochała, kretynie!!!!
- Nic pan o tym nie wie!!
- Wiem więcej niż ci się wydaje.
- Ciekawe skąd? – zapytał Draco, po czym zwrócił się do Hermiony. – Tak szybko się po mnie pocieszyłaś?
Harry i Ron już mieli się rzucić na chłopaka, jednak Snape był szybszy. Złapał ślizgona za gardło i przycisnął do ściany, kilka dziewcząt pisnęło z przerażenia, natomiast Severus wysyczał.
- Nie waż się jej obrażać.
- Bo co? – zapytał chamsko Malfoy.
- Bo ci na to nie pozwolę..
- Kim ty, do cholery jesteś żeby….. – zaczął arystokrata, jednak nie dane mu było dokończyć.
- Tak się składa, że jestem jej ojcem. – powiedział głośno, a w jego głosie zabrzmiała duma. W jednym momencie oczy Dracona rozszerzyły się w zdziwieniu i przerażeniu.
- J-ja nie w-wiedziałem. B-bardzo prze-przepraszam. – wyjąkał chłopak. Snape puścił go i powiedział tylko.
- Żebym cie już dzisiaj nie widział. – po chwili dodał. – Klasa wolna!
Wszyscy, oprócz Hermiony opuścili pomieszczenie.
- Przykro mi. – powiedział Severus.
- Dlaczego?
- Przykro mi że musiałaś usłyszeć to co powiedział.
- Masz na myśli to że tak szybko się pocieszyłam?
- Tak. – odparł cicho.
- Nie martw się tym. Ja się nie martwie. Ja znam prawdę, ty też ją zasz i to jest najważniejsze, Prawda, tato?
- Tak, prawda. – odpowiedział Snape i przytulił ją do siebie.

Oczywiście kiedy Hermiona skończyła lekcje i szła do WS na obiad, wszyscy już wiedzieli że Hermiona Granger to już nie Granger, tylko Snape. Kiedy weszła do Sali ślizgoni spojrzeli na nią przerażeni, a reszta z zaciekawieniem.
- Hej, Granger! To prawda że jesteś córką Snape’a? – krzyknął jakiś puchon.
- Tak panie Flynch-Fletcher. Hermiona jest moją córką. – padła stanowcza odpowiedź z ust Severus, który właśnie wszedł do Sali. Podszedł do Hermiony, uśmiechnął się i powiedział.
- Smacznego, moja droga. – cmoknął ją w czoło i odszedł do stołu nauczycielskiego.
- Na Merlina! Prawda! – powiedziała zszokowana Ginny.
- Tak to prawda. – odparła z uśmiechem Hermiona.
- A co z Malfoyem? – zapytał Ron.
- A co ma być?
- No po tym co powiedział na eliksirach…
- To nie jest ważne.
- Ale myśleliśmy że go kochasz..
- Tate też kocham. Nie można mieć wszystkiego. A ja się cieszę że jestem teraz z moim prawdziwym ojcem. – odparła Hermiona, przesyłając uroczy uśmiech w stronę Snape’a.

Tak jak panna Snape podejrzewała Draco zaraz po kolacji podszedł do niej i przeprosił za to co się stało, prawdopodobnie bojąc się ojca dziewczyny.
Natomiast Hermiona była szczęśliwa ze swoim ojcem, z którym zaraz po zakończeniu roku szkolnego udała się w podróż dookoła świata..

 

 

Córka Ciemności <3

Informacje o Córka Ciemności

Jestem zielonooką brunetką, mającą wielkie marzenia - nie koniecznie możliwe do spełnienia ;)) lubię czytać książki i oglądać dobre filmy.... moją miłością jest Alan Rickman i Ian Somerhalder <33 uwielbiam wszystko co jest związane z Harrym Potterem i Pamiętnikami Wampirów xDD
Ten wpis został opublikowany w kategorii opowiadania/miniaturki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Granger, to już nie Granger!!

  1. ~Niki pisze:

    O, ciekawa historyjka… Wybawca Snape i Podły Draco

  2. ~Julka pisze:

    A kto jest mamą hermiony? Bo od tego zależy czy jest polkrwi czy czystej. Napisane zaje-kurwa-biście jak zwykle ;)

  3. ~Nata M pisze:

    Świetne normalnie wyłam

  4. ~M. pisze:

    Ale świetna miniaturka.
    Pozdrawiam,
    M.

  5. ~Książe Półkrwi pisze:

    faaajne ;**

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>