Macocha Dracona

Dzień świętego Walentego był jedynym dniem kiedy w Hogwarcie było tak różowo. Na korytarzach można było spotkać mizdrzących się uczniów, a w Wielkiej Sali wisiało mnóstwo serduszek. Hermiona Granger weszła do WS na śniadanie i od razu skierowała się do stołu Gryffindor, przy którym już siedzieli jej przyjaciele.
- Cześć. – przywitała się i klapnęła obok Ginny. – Co tam?
- W porządku. A u ciebie, Hermiono?
- Wspaniale. – odparła z uśmiechem, co bardzo zdziwiło Harry’ego, Rona i Ginny, gdyż Granger nienawidziła walentynek i w ten dzień zawsze chodziła klnąc na wszystko, na czym świat stoi.
- Yyy… dobrze się czujesz, Miona? – zapytał Potter.
- Tak jasne. Czemu pytasz?
- No bo jesteś taka…. Taka szczęśliwa. – odpowiedział Weasley.
- Po prostu jestem zadowolona.
- W walentynki? – zapytała Gin.
- Tak, w walentynki.
- Hermiono, chyba musimy porozmawiać. – stwierdził Harry.
- O czym?
- O tobie. O tym jak dziwnie się zachowujesz. – odparł.
- Nie wiem o co ci chodzi?
- Jak to o co? – krzyknął zielonooki. – Ty nienawidzisz walentynek , zawsze chodzisz taka zła w ten dzień, a dzisiaj jesteś radosna.!!
- Radziłbym ci na nią nie krzyczeć, Potter. – warknął pewien blondyn, podchodząc do Hermiony i składając na jej policzku całusa.
- Co ty wyprawiasz? – wrzasnął Ron.
- Bo co mi zrobisz? – zapytał Harry odpowiadając na słowa ślizgona.
- Witam się z Hermioną, łasico. – wysyczał Draco. – I wyobraź sobie, bliznogłowy, że mogę ci zrobić bardzo dużo rzeczy za obrażanie mojej macochy. – powiedział blondyn, przy ostatnich słowach uśmiechając się słodko do Miony.
- Macochy? Jakiej macochy? – zdumiał się Ron.
- Czy…. Czy ty próbujesz nam powiedzieć że…. że Hermiona jest z twoim ojcem? – wystękał Harry.
- Tak. – padła czysta odpowiedź jednak nie z ust Dracona ani Hermiony. – Hermiona jest moją żoną. – powiedział stojący w drzwiach WS, Lucjusz Malfoy.
- To prawda, Mionka? – zapytała Ginny.
- Tak. – odparła cicho dziewczyna. Malfoy senior podszedł do swojej żony i całując ją w usta powiedział.
- Chodź kochanie, mam dla ciebie niespodziankę. – objął ją ramieniem i razem wyszli.
Uczniowie patrzyli na siebie zaszokowani.
- Co tu się właściwie stało? – zapytała Lavender Brown.
- Hermiona Granger jest żoną Lucjusza Malfoy’a!! – krzyknął Blaise Zabini.

- Co to za niespodzianka Lucjuszu?
- Zaraz zobaczysz. – powiedział, a gdy byli już za bramami Hogwartu, dodał. –Daj mi rękę, będziemy się teleportować.
I gdy już podała mu swoją dłoń, zniknęli z cichym pyknięciem i już po chwili stali przed pięknym domem.
- Gdzie jesteśmy? – zapytała Hermiona.
- To, moja kochana, jest nasz dom.
- Nasz dom? – powtórzyła szeptem.
- Tak. Kupiłem go kilka dni temu, jest umeblowany ale możemy w nim wszystko zmienić. – wyjaśnił i wydawało się że jeszcze chce coś powiedzieć ale Hermiona pocałowała namiętnie.
- Ten dom jest wspaniały, a ja jest bardzo szczęśliwa. – wyszeptała, po raz kolejny go całując.
- Kocham cię. – powiedział przerywając pocałunek.
- Ja ciebie też.

Córka Ciemności <3

Informacje o Córka Ciemności

Jestem zielonooką brunetką, mającą wielkie marzenia - nie koniecznie możliwe do spełnienia ;)) lubię czytać książki i oglądać dobre filmy.... moją miłością jest Alan Rickman i Ian Somerhalder <33 uwielbiam wszystko co jest związane z Harrym Potterem i Pamiętnikami Wampirów xDD
Ten wpis został opublikowany w kategorii opowiadania/miniaturki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Macocha Dracona

  1. ~mytaga pisze:

    czekam na inne twoje miniaturki

  2. ~Gisia pisze:

    Nie mogę doczekać się następnych miniaturek :)
    Wszystkie są boskie!! :D

  3. ~Książe Półkrwi pisze:

    aaa!!!! ale fajnie -kolejna miniaturka o Lucku i Mionce <3

Odpowiedz na „~mytagaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>