Wampir. ;*

Hermiona wyszła z budynku św. Munga i po jej policzkach popłynęły łzy. Muszę powiedzieć Draco. – pomyślała i z tą myślą teleportowała się przed ich wspólny dom. Weszła do środka, a przed nią od razu pojawił się skrzat.
- Pan kazał przekazać Jane, że jest w biurze i kiedy Pani wróci ma do niego natychmiast iść.
- Dziękuję Jane. – odpowiedziała Hermiona i ruszyła do gabinetu męża. Gdy stanęła przed ogromnymi, mahoniowymi drzwiami, wzięła głęboki oddech i nie pukając weszła do pokoju.
- Cześć kochanie. – przywitał ją Draco.
- Hej.. – odparła słabo i podeszła do niego, żeby się przytulić.
- Co się stało? – zapytał, składając na jej czole czuły pocałunek.
- Draco, ja byłam dzisiaj w Mungu. – powiedziała cicho.
- Co się stało? – ponowił pytanie.
- Ja… ja jestem chora, Draco.
- Co ci jest?
- Mam raka. – odparła i po raz kolejny dzisiejszego dnia po jej policzkach poleciały łzy.
- Ale kotku, nie płacz. Na pewno magomedycy to jakoś usunął i znów będziesz zdrowa. Zobaczysz.
- Draco…. ten rak jest nie do zoperowania, Ja umieram, Draco. – wyszeptała patrząc w szare oczy męża.
- Ale na pewno jeszcze coś można zrobić. Nie możesz umrzeć!! – krzyknął mężczyzna.
- Nie. Nic już nie da się zrobić. Został mi niecały miesiąc życia. – powiedziała cicho.
- Obiecałaś, że zawsze ze mną będziesz! – wrzasnął. – Nie pamiętasz, co mówiłaś w przysiędze małżeńskiej?!?!?!??
- Pamiętam Draco.. ‘’Póki śmierć nas nie rozłączy’’.
- Nie pozwolę ci umrzeć!
- Taka jest kolej rzeczy. Najpierw się rodzimy, żyjemy, a następnie umieramy. – wyjaśniła spokojnie.
- Ale ja sobie bez ciebie nie poradzę. – jęknął Draco, a Hermiona lekko się uśmiechnęła.
- Dasz sobie radę, w końcu jesteś Malfoyem. Pamiętasz?
- Tak, ale….
- Nie ma żadnego ‘’ale’’, Draco. – westchnęła. – Kocham cię.
- Ja ciebie też. Bardzo cię kocham. – powiedział i zaczął ją namiętnie całować. Ich pocałunek trwał i trwał i trwał ……. Aż w końcu Draco z głośnym cmoknięciem oderwał się od ust Hermiony.
- Kotku, istnieje jedna możliwość. – powiedział mężczyzna.
- Draco, już ci mówiłam… – zaczęła, jednak nie dane było jej skończyć.
- Posłuchaj. – przerwał jej. – Możesz żyć! Możesz żyć, jeśli pozwolisz aby ugryzł cie wampir.
- Nie. – powiedziała stanowczo. – Nie proś mnie nawet.
- Ale dlaczego? Przecież to twoja szansa.
- Wolę umrzeć, niż żyć ze świadomością że ty w końcu odejdziesz, a ja zostanę tu na zawsze sama.
- Możemy żyć wiecznie. Oboje!
- Nie Draco. Nie możesz tego zrobić.
- Ale chce! Chce być z tobą na zawsze!
- Dlaczego? – zapytała.
- Bo cię kocham. Jeśli odejdziesz to oszaleję z rozpaczy, a później umrę z tęsknoty.
- Chcesz się stać krwiopijcą dlatego, że mnie kochasz? Chcesz tyle poświęcić, aby być ze mną?
- Tak. – padła czysta odpowiedź z jego pięknie wykrojonych ust.
- Dobrze.
- Zgadzasz się?
- Tak.

Hermiona i Draco już następnego dnia wieczorem stali się wampirami. I przez całą wieczność żyli razem, w szczęściu i miłości.

 

Córka Ciemności <3

Informacje o Córka Ciemności

Jestem zielonooką brunetką, mającą wielkie marzenia - nie koniecznie możliwe do spełnienia ;)) lubię czytać książki i oglądać dobre filmy.... moją miłością jest Alan Rickman i Ian Somerhalder <33 uwielbiam wszystko co jest związane z Harrym Potterem i Pamiętnikami Wampirów xDD
Ten wpis został opublikowany w kategorii opowiadania/miniaturki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Wampir. ;*

  1. ~#Huncwotka pisze:

    Ach, zapachniało Zmierzchem :D

  2. Mrrr… Uwielbiam wampiry <3 ciekawe skąd go wytrzasnęli :P

  3. ~Książe Półkrwi pisze:

    jestem sobie na twoim blogu i oglądam te potterowskie fotki i w pewnym momencie patrzę a tu nowa miniturka! no to czytam…. czytam i czytam i stwierdzam że jest fantastyczna ! <3 z resztą, jak zawsze ;*

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>