Zostanę ojcem.

- GINNY!! – krzyknęła Hermiona Granger wchodząc do mieszkania, które dzieliła z przyjaciółką.
- Co się stało? – z łazienki, w samym ręczniku, wybiegła rudowłosa dziewczyna.
- Ginny….. – wyjąkała przez łzy brunetka.
- Hermiona, co się dzieje? Ktoś ci coś zrobił? Hermi, powiedz coś błagam.
- J-ja…. On…. Dziecko…. A ja go kocham…. – wychlipała i podeszła do rudowłosej, aby się przytulić.
- Jakie dziecko? Jaki on? Kogo kochasz? Hermiona, o czym ty na Merlina mówisz?
- Jestem w ciąży. – wyszeptałą Granger.
- Merlinie…. – powiedziała równie cicho Ginewra. – Kto jest ojcem tego dziecka?
- Harry i Ron mnie zabiją, gdy się dowiedzą… jak ja to powiem rodzicom? Ginny, oni mnie zamordują.
- Kto jest ojcem? – ponowiła pytanie panna Weasley.
- Severus. – odparła cicho Hermiona.
- Severus? – powtórzyła Ginny. – Severus Snape?
- Tak.
- Na Merlina…. Hermiono, nie płacz. Posłuchaj mnie. Będzie dobrze, zobaczysz. Wszystko się ułoży. – ruda pocieszała przyjaciółkę jeszcze przez godzinę.

Następnego dnia Hermiona poszła do swoich rodziców.
- Cześć mamo, cześć tato! – krzyknął wchodząc do rodzinnego domu.
- Cześć skarbie. – przywitała się Jane – matka Granger. – Tata jest w kuchni. – dodała i razem tam poszły.
- Cześć tatku.
- Witaj księżniczko. – odparł George, całując córkę w czoło.
- Mamo, tato muszę wam coś powiedzieć.
- Mamy się bać? – zaśmiał się pan Granger.
- Chodzi o to że….. – westchnęła głośno i spuszczając wzrok na swoje dłonie powiedziała cicho. – Będziecie dziadkami.
- Dziadkami? – powtórzyła Jane. – To znaczy że…. że jesteś w ciąży?
- Tak, mamo.

- Ale-ale-ale-ale…. – tylko tyle był w stanie powiedzieć ojciec Hermiony.
- Kim jest ojciec? Dlaczego go tutaj nie ma? – zapytała Jane.
- Nie ma go tutaj ponieważ jeszcze nie wie o tym że jest ojcem. A to kim jest może wam się nie spodobać.
- Hermiono….
- Nie przerywaj mi, mamo. Ojcem dziecka jest Severus Snape, hogwarcki nauczyciel.
- Co?
- Nauczyciel?
- Snape?
- Severus Snape?
Jane i George zadawali pytania na przemian, gdyby nie ta sytuacja za pewne byłoby to dość komiczne.
Hermiona dopiero po godzinie wyszła od rodziców, musiała wszystko im opowiedzieć.
Tego samego dnia, postanowiła załatwić sprawę z przyjaciółmi. Weszła do domu Weasley’ów, gdzie był również Harry Potter. Przywitała się ze wszystkimi i poprosiła by usiedli, sama zajęła jeden z foteli, stojących w salonie i zaczęła swoją opowieść. Gdy ją zakończyła, Ron otwierał i zamykał usta, Harry wyglądał jakby zobaczył Voldemorta, państwo Weasley patrzyli na nią, zbyt zszokowani, aby coś powiedzieć. Dopiero kiedy minął szok, zalała ją fala pytań, na które Hermiona odpowiedziała i wyszła z Nory późnym wieczorem.
Granger postanowiła że jutro powie o wszystkim ojcu dziecka….. najwyżej ją tylko zabije. Weszła do domu i od razu poszła do swojego pokoju, zbyt zmęczona aby zrobić cokolwiek innego.

Hermiona Granger weszła na teren Hogwartu.

Szła przez błonia, chcąc jak najszybciej dotrzeć do zamku, jednak po drodze spotkała profesor McGonagall.
- Ohh…. Panna Granger, co pani tutaj robi w połowie wakacji? – zapytała nauczycielka transmutacji, wyraźnie zdziwiona.
- Przyszłam do profesora Snape’a.
- Do Severus?
- Tak, mam do niego pewną sprawę. Proszę wybaczy, pani profesor ale muszę już iść. – powiedziała i ruszyła do wrót zamku. Po 15 minutach znalazła się przed gabinetem Mistrza Eliksirów. Zapukała i nie czekając na odpowiedź weszła. Snape stał do niej tyłem i przeglądał jakąś książkę.
- Aż tak się za mną stęskniłaś, Granger? Widzieliśmy się 2 tygodnie temu.
- Ja właściwie w tej sprawie. – powiedziała cicho. Snape zatrzasnął książkę i odłożył ją na biurko, odwracając się przodem do Hermiony.
- Czyżbyś chciała powtórzyć tamtą noc? – wręcz wymruczał, jednak Hermiona zignorowała to.
- To co się wtedy stało….. Ja…. I pan…
- Powiedz wreszcie o co ci chodzi, Granger. Nie marnujmy czasu. – powiedział, podchodząc do niej i kładąc swoje dłonie na jej biodrach.
- Jestemwciąży. – wypaliła szybko, Severus zamarł.
- Czy…to….to dziecko j-jest moje?
- Tak
Snape odsunął się od Hermiony i po chwili ciszy, wyszeptał.
- Zostanę ojcem. – powtórzył te słowa cicho jeszcze kilka razy, po czym podszedł do Granger i pocałował ją namiętnie.
- Cieszysz się?
- Oczywiście….. w końcu będę tatą.
- Myślałam że będziesz zły… – przerwał jej, po raz kolejny całując dziewczynę.
- Kocham cię.
- Ohh…. – westchnęła Granger z łzami w oczach. – Ja też cię kocham.
Przypieczętowali te słowa namiętnym pocałunkiem.

Miało być dramione, ale wcześniej skończyłam sevmione, tak więc dodaję xD

Córka Ciemności <3

Informacje o Córka Ciemności

Jestem zielonooką brunetką, mającą wielkie marzenia - nie koniecznie możliwe do spełnienia ;)) lubię czytać książki i oglądać dobre filmy.... moją miłością jest Alan Rickman i Ian Somerhalder <33 uwielbiam wszystko co jest związane z Harrym Potterem i Pamiętnikami Wampirów xDD
Ten wpis został opublikowany w kategorii opowiadania/miniaturki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Zostanę ojcem.

  1. ~Ola pisze:

    Ojej! Marcowe dziecko… :P

  2. ~mytaga pisze:

    wspaniałe

  3. ~Mania pisze:

    Bardzo miła miniaturka, choć króciutka
    Czekam na nexta! Z tego co widzę na Dramione ;)

  4. ~Gisia pisze:

    Kocham Sevmione!! :D
    Wspaniała miniaturka , teraz czekam na następną :)

  5. ~Książe Półkrwi pisze:

    Cuuuudne *.*

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>