Mężczyzna o cudownym uśmiechu.

Witajcie! <3

Przybywam do was z opowiadaniem NIESPODZIANKĄ!!!

Nie spodziewałam się, że coś napiszę, bo w ogóle nie miałam weny. Ale dzisiaj zadzwonił do mnie chłopak, w którym kochałam się przez 4 lata i zapytał, czy mam ochotę iść z nim na spacer. Oczywiście, powiedziałam, że tak ;)) no ale po tym telefonie byłam okropnie szczęśliwa i miałam taki przypływ weny, dlatego też pojawia się to opowiadanie, ;*

To nie jest opowiadanie potterowskie, mimo wszystko mam nadzieję, że wam się spodoba ;*

Ale już dłużej się nie rozpisuję i zapraszam do czytania <3

 
W holu stało pięć albo sześć osób.
Ja również tam byłam.
Spotkanie, na które tutaj przyszłam opóźniało się z 15 lub 20 minut.
Kiedy miałam już zrezygnować, w końcu do nas wyszli.
Kobieta i mężczyzna.
Ona – elegancko ubrana w bardzo wysokich szpilkach i z delikatnym makijażem, przeprosiła za opóźnienie.
On – wysoki, przystojny blondyn o błękitnych oczach, nic nie powiedział, tylko spojrzał i się uśmiechnął.
Po czym znów zniknęli za drzwiami gabinetu.
Czułam jak dreszcze przechodzą moje ciało, a serce mocniej bije. Stałam tam i czułam jak przenikam w głąb niekontrolowanych emocji. Jakaś irracjonalna reakcja.
Co się ze mną dzieje? – zastanawiałam się, nim moje myśli owładnął totalny chaos.
Chwilę później kobieta znów wyszła, poprosiła mnie, więc weszłam z nią do gabinetu.
Słyszałam, że mówi do mnie, zadaje pytania, ale mnie tam już nie było…
Byłam w innym wymiarze…

Niekończących się wzlotów euforii. Jakby we śnie.
Myślałam, czy jak wyjdę z tego pokoju, to GO jeszcze zobaczę.
Byłam ciekawa obłędu moich uczuć.
Czas się dłużył.
Ona mówiła, a ja chciałam tylko stąd wyjść…

Wreszcie wyszłam.
Szłam korytarzem, co chwila oglądając się za siebie, z nadzieją, że GO zobaczę, jednak nie zobaczyłam.
Ale wiedziałam, że muszę tu wrócić.
Muszę dowiedzieć się kim on jest.
Kim jest człowiek, który wszedł w mój korowód zmysłów jednym uśmiechem.

Przychodziłam tam przez następny tydzień.
Za każdym razem z nadzieją, że ON tam będzie. Że znów zobaczę ten cudowny uśmiech.
Jednak ON się nie pojawiał.
Tego dnia, kiedy traciłam już nadzieję na spotkanie GO, postanowiłam ostatni raz tam pójść.
Weszłam do tego samego holu, gdzie zobaczyłam GO pierwszy raz, oparłam się plecami o ścianę i czekałam.
Mijały minut, a ja nadal tam stałam.
Po jakichś dwóch godzinach, postanowiłam wyjść stąd i już nigdy nie wracać.
Postanowiłam zapomnieć o pięknych, błękitnych tęczówkach.
Chciałam zapomnieć o uśmiechu, który uwiódł moje serce.
Wychodząc z budynku, starałam się powstrzymać łzy, które cisnęły mi się do oczu, przez co nie patrzyłam, gdzie idę i na kogoś wpadłam.
Mruknęłam cicho ‘’przepraszam’’ i schyliłam się po torbę, która na skutek zderzenia, wypadła mi z rąk.
Wzięłam ją, wstałam i uniosłam głowę, chcąc powiedzieć temu, kto zastawiał mi drogę, że chcę przejść.
I właśnie wtedy, gdy mój wzrok padł na mężczyznę, uświadomiłam sobie, że patrzę na tego samego człowieka dla którego przychodziłam tutaj od tygodnia, dzień w dzień.
Kiedy spojrzał mi w oczy i uśmiechnął się, tak samo jak wtedy, czas stanął w miejscu, a wszystko co znajdowało się dookoła straciło swoją wartość.
Liczył się ten jeden moment.
Nie potrafiłam oderwać wzroku od JEGO twarzy.
Od tych cudownych tęczówek, szlachetnego nosa i pięknie wykrojonych ust.
To był właśnie ten obraz, który tak często nawiedzał mnie w snach.

ON uniósł swoją dłoń i założył kosmyk moich włosów, które wymknęły się z luźnego koka, za moje ucho, po czym szepnął ‘’Zapraszam na kawę’’ i nie czekając na odpowiedź, pociągnął mnie za rękę.
W moich myślach po raz kolejny zapanował totalny chaos, serce biło tak mocno, jakby chciało się wyrwać z klatki piersiowej.
Jednak, mimo wszystko wiedziałam, że ten dzień odmieni moje życie na zawsze.
Nie wiedziałam tylko, że stanie się to w tak krótkim czasie.
Bo zaledwie dwa miesiące później zostałam żoną mężczyzny poznanego w biurowym holu.
Mężczyzny o cudownym uśmiechu.

Córka Ciemności <3

Informacje o Córka Ciemności

Jestem zielonooką brunetką, mającą wielkie marzenia - nie koniecznie możliwe do spełnienia ;)) lubię czytać książki i oglądać dobre filmy.... moją miłością jest Alan Rickman i Ian Somerhalder <33 uwielbiam wszystko co jest związane z Harrym Potterem i Pamiętnikami Wampirów xDD
Ten wpis został opublikowany w kategorii opowiadania/miniaturki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Mężczyzna o cudownym uśmiechu.

  1. ~zywia1 pisze:

    ciekawe, ale mam pytanie blondyn to Draco? A kim jest ta dziewczyna?? O kim następna? Pozdrawiam serdecznie ;)

    • Córka Ciemności pisze:

      szczerze mówiąc to pisząc to opowiadanie specjalnie nie podawałam imion ;) każdy może sobie wyobrazić i nazwać tego blondyna jak chce ;* dla mnie to jest chłopak, którego poznałam w gimnazjum i który na pewno zostanie w mojej pamięci na długo ;))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>