Jeśli tylko tego chcesz… (+18)

UWAGA!!!

MINIATURKA ZWIĄZANA Z PAMIĘTNIKAMI WAMPIRÓW!!!!! <3

Kolejny totalnie beznadziejny dzień.
Marzyłam tylko o tym, żeby zakończyć ten koszmar.
Przechodziłam przez ten okropny czas od momentu, kiedy się urodziłam.
Nie raz miałam ochotę po prostu się zabić, jednak zawsze brakowało mi odwagi.
Gdy siedziałam w jakimś obskurnym barze i upijałam się, chcąc o wszystkim zapomnieć, pojawił się pewien mężczyzna i powiedział, że może zmienić moje życie. Spojrzałam na niego i parsknęłam śmiechem.
- Nikt nie jest w stanie mi pomóc. – odparłam z rozbawieniem.
- Nie powinnaś tyle pić. – stwierdził nagle mężczyzna, wyciągając z mojej ręki szklankę.
- Czego ode mnie chcesz? – burknęłam.
- Mówiłem już, mogę ci pomóc.
- Niby jak?
- To może być dla ciebie szokiem, ale można powiedzieć, że jestem osobą z nadprzyrodzonymi zdolnościami.
- Jakiś magik, tak?
- Nie, nie do końca. Jestem wampirem.
- Wampirem? Jaja sobie robisz, koleś? I co? Może mi jeszcze powiesz, że mnie zabijesz, wysysając moją krew??
- Nie zabiję cię. Ale jeśli chcesz, to możesz być taka jak ja.
- Przemienisz mnie?
- Tylko jeśli tego chcesz.
- Ale wampir chyba jest nieśmiertelny, dopóki ktoś nie przebije go drewnianym kołkiem..
- Dokładnie.
- Więc chcesz żeby moje życie było takie beznadziejne przez wieki?
- Wcale takie nie musi być. Kiedy jesteś wampirem jest zupełnie inaczej. Można się nieźle zabawić.
- Jaka może być zabawa przy zabijaniu ludzi, wysysaniu z nich krwi?
- Fajna. – dostałam odpowiedź, jednak nie od tego mężczyzny, ktoś inny się do nas dosiadł.
Teraz siedzieli przede mną dwaj mężczyźni. Ciemny blondyn o ślicznych, niebieskich oczach i niesamowicie przystojny brunet.
- Kim jesteś? – zapytałam.
- Wampirem.
- Okeej. To się robi dziwne. O co wam chodzi? – powiedziałam z lekkim przerażeniem.
- Chcemy cię uszczęśliwić.
- Dobra. Załóżmy, że stanę się jedną z was, co wtedy?
- Wtedy pokaże ci, jak odjazdowo jest, kiedy jesteś wampirem. – odparł brunet. Patrzyłam na nich ze zdumieniem. Coś sprawiło, że wierzyłam im.
Byli niesamowici.
Zupełnie różni, a jednak podobni.
Z wyglądu byli nieco podobni. Obydwaj bardzo przystojni i trochę przerażający.
Jednak zauważyłam, że blondyn jest dużo delikatniejszy i spokojniejszy niż brunet.
W oczach tego drugiego czaił się obłęd.
Na początku nie wiedziałam, co mam robić.
Dwóch facetów, proponujących mi, że zamienią mnie w wampira, bo sami tacy są.
Spojrzałam w oczy bruneta i odpowiedziałam.
- Jeśli obiecasz mi, że moje wampirze życie będzie dużo lepsze od tego, to się zgadzam.
- Zaufaj mi. Właśnie tak będzie. – odparł.
- Dobrze, więc mnie przemień.
- Ja? – zapytał chyba nieco zdziwiony.
- Tak ty.
- Okej, jak chcesz.
Uśmiechnęłam się uroczo. On rozciął zębami swój nadgarstek i powiedział.
- Pij.
- A co potem? – zapytałam, zbliżając usta do jego ręki.
- Potem cię zabiję.
- I stanę się wampirem. – wyszeptałam i przyssałam się do niego. Kiedy oderwałam usta od jego nadgarstka, przybliżył się, złapał mnie delikatnie za głowę, po czym gwałtownym ruchem skręcił mi kark…

Obudziłam się w ogromnym, bardzo wygodnym łożu. Powoli podniosłam się do pozycji siedzącej.
- Już wstałaś. – usłyszałam czyjś głos, spojrzałam w kierunku, z którego dochodził i zobaczyłam mężczyznę, który mnie przemienił. Stał tam w samym ręczniku przewiązanym przez biodra.
Starając się nie zwracać uwagi na jego niesamowicie seksowne ciało, zapytałam.
- Udało się?
- Oczywiście.
- Więc jestem teraz wampirem?
- Tak.
- Tak jak ty?
- Tak.
- A gdzie twój koleżka?
- To mój brat i prawdopodobnie jest w swoim pokoju.
- Aha. A jak mam cię nazywać? – zapytałam, rozkładając się na łóżku.
- Mam na imię Damon.
- A ja Natalie. – odparłam, podnosząc się gwałtownie i szybko podchodząc do mężczyzny.
- Wow. Nie wiedziałam, że wampiry mogą się tak szybko poruszać. – powiedziałam, uśmiechając się szeroko. – Jest tu jakaś łazienka? Chciałabym się odświeżyć.
- Tam. – odparł Damon, wskazując na drewniane drzwi.
- A może pójdziesz ze mną? No wiesz… umyłbyś mi plecy.
Uśmiechnął się uwodzicielsko.
- Jeśli tylko chcesz.
- Bardzo chcę. – wyszeptałam, znikając za drzwiami łazienki. Chwilę później dołączył do mnie.

***
Stałam pośrodku łazienki i powoli zrzucałam z siebie ubrania. Damon stał za mną. Kiedy wszystkie moje ubrania wylądowały na podłodze, odwróciłam się i podeszłam do mężczyzny. Bardzo mnie zdziwił. Stałam przed nim naga, a on patrzył mi prosto w oczy. Chwyciłam jego ręcznik i delikatnie pociągnęłam. Teraz on również był nagi. Przejechałam ręką po jego torsie, uśmiechając się lekko, po czym odwróciłam się i weszłam pod prysznic. W chwili kiedy odkręciłam wodę, poczułam jego obecność w kabinie. Stanęłam przodem do niego. Jego ręka objęła mnie w talii i przyciągnęła do siebie gwałtownym ruchem.
- Jesteś piękna. – wyszeptał, przesuwając dłoń na mój pośladek. Następnie pchnął mnie na ścianę i docisnął swoim ciałem. Całował moją szyję, dekolt, piersi. W końcu nie wytrzymałam . Wplotłam rękę w jego włosy i pociągnęłam jego głowę do góry, tak aby móc pocałować go prosto w usta. Całowaliśmy się namiętnie i można powiedzieć, że też brutalnie. Nasze języki walczyły o dominację. Przez cały czas się dotykaliśmy. Damon złapał mnie za pośladki, a ja owinęłam nogi wokół jego bioder, następnie wyniósł mnie z kabiny. Nie zwracaliśmy uwagi na cały czas lejącą się wodę. Całując się, próbowaliśmy się dostać do łóżka. Opuściłam nogi i mocno go pchnęłam na ścianę, po czym przylgnęłam do niego. Składałam gorące pocałunki na jego ustach, szyi, torsie. Słyszałam jego przyspieszony oddech i ciche jęki. Wreszcie nie wytrzymał. Złapał mnie za nadgarstki i podciągnął do góry, gdyż prawie przed nim klęczałam, następnie wpił się w moje usta z niesamowitą mocą. Całując się, potykając i odbijając od ścian, wyszliśmy z łazienki. Gdy tylko znaleźliśmy się w sypialni oparłam się o biurko. Damon jednym ruchem zrzucił wszystko z mebla i posadził mnie na nim. Słyszałam brzdęk tłuczonego szkła, ale nie obchodziło mnie to. W tej chwili najważniejszy był mężczyzna, który całował mnie z okropną namiętnością i brutalnością, co bardzo mi się podobało. Napierał na moje usta, niemal zgniatając je w cudownym pocałunku. Znów oplotłam go nogami i właśnie wtedy jednym szybkim ruchem wszedł we mnie. Spowodował mi trochę bólu ale również bardzo dużo przyjemności. Krzyknęłam, obejmując go mocniej. Nie wychodząc ze mnie, podniósł mnie z biurka i powoli, cały czas się całując dotarliśmy do łóżka. Położył mnie na nim delikatnie i zaczął się we mnie poruszać. Na początku powoli i miarowo, później coraz szybciej i mocniej. Zanurzał się we mnie cały. Czułam się niesamowicie. Minęło parę minut, kiedy zaczęłam głośno krzyczeć jego imię. Chwilę później i on szczytował. Dochodziliśmy razem, powtarzając swoje imiona. Moje dłonie jeździły po jego plecach, paznokcie kreśliły krwawe ślady. Jednak on nie pozostawał mi dłużny. Gryzł moją szyję, zostawiając na niej malinki. Przez rozkosz moje oczy były zamglone.
I teraz kiedy jest już po wszystkim i Damon leży na mnie, wciąż pozostając w moim ciele, mogę spokojnie stwierdzić, że to był mój najlepszy seks w życiu. Uśmiechnęłam się lekko, cały czas próbując unormować oddech. Mężczyzna zauważył ten mały gest i zapytał cicho.
- Co cię tak śmieszy?
- Obawiam się, że słyszeli nas wszyscy sąsiedzi.
Zaśmiał się.
- Z pewnością.
Wyszedł ze mnie i opadł na poduszki obok. Teraz oboje leżeliśmy, szybko i głęboko oddychając, wpatrzeni w sufit. Damon nakrył nas kołdrą, po czym przyciągnął mnie do siebie i mocno przytulił.
- Żebyś mi nigdzie nie uciekła. – wyszeptał, w chwili kiedy mnie obejmował. W odpowiedzi pocałowałam go w szczękę i wtuliłam się w niego. Moment później obydwoje już spaliśmy.

***

Obudził mnie delikatny pocałunek. Otworzyłam oczy i od razu zobaczyłam uśmiechniętą twarz Damona.
- Dzień dobry, słoneczko. – powiedział.
- Dzień dobry. – odparłam, uśmiechając się nieco sennie.
- Wyspałaś się?
- Tak, a ty?
- Również. Co powiesz na śniadanie?
- A co będzie na to śniadanie?
- Zaraz pójdę do kuchni i przygotuję dla nas coś smacznego. Co ty na to?
- Byłoby wspaniale ale idę razem z tobą.
Uśmiechnął się i pocałował mnie w usta.
- No to chodź. – odparł, po czym wstał i nie zakładając nic na siebie, wyszedł z pokoju. Nieco zdezorientowana również wstałam i dopiero wtedy dostrzegłam jak ten pokój wygląda po naszej hmm…. zabawie. Pióra z poduszki były rozsypane po całym łóżku. Na podłodze leżało mnóstwo rzeczy, które spadły z biurka. Zarzuciłam na siebie jakąś koszulę, wiszącą na oparciu krzesła i wyszłam z pokoju. Znalazłam się w korytarzu.
- Damon?! – zawołałam.
- Na dole! – usłyszałam. Zeszłam schodami. Na dole stał cały czas nagi mężczyzna. Uśmiechnął się szeroko, kiedy mnie zobaczył.
- Nawet w mojej koszuli, sięgającej ci do kolan wyglądasz uroczo.
- Dzięki. – szepnęłam. – Ty też może byś coś na siebie założył.
- A po co? Chodź, zrobimy śniadanie. – powiedział, łapiąc moją dłoń i ciągnąc mnie, prawdopodobnie do kuchni.
- Chcesz przygotować śniadanie nago? – zapytałam rozbawiona.
- Bo to będzie takie wyjątkowe śniadanie. Niesamowicie nagie. – odparł, mrugając do mnie łobuzersko. Zaśmiałam się, następnie weszliśmy do kuchni. Damon kazał mi usiąść, a sam zabrał się za robienie posiłku. Rozmawialiśmy i śmialiśmy się. W pewnej chwili do pomieszczenia wszedł mężczyzna. Rozpoznałam w nim brata Damona.
- Cześć. – powiedział, patrząc na mnie.
- Hej. – odparłam nieśmiało.
- Nie wiem czy Damon ci mówił. Jestem jego bratem, Stefan.
- Natalie. – odpowiedziałam, lekko się uśmiechając, wtem mężczyzna spojrzał na brata i zawołał.
- Do cholery! Damon! Czy ty choć raz możesz być ubrany, kiedy jesteś w tej kuchni??!
- Hej, hej. Spokojnie. Nie unoś się tak, Stef. – powiedział wesoło brunet. Przekomarzali się jeszcze przez chwilę, po czym Damon skończył robić śniadanie i wszyscy zasiedliśmy do stołu.
- Później nauczymy cię panować nad głodem. – powiedział Stefan.
- Nad głodem? Ohh… no tak. Zapomniałam o tym, że…
- … że jesteś wampirem. – dokończył za mnie Damon. Kiwnęłam głową.
- Myślicie, że będę teraz szczęśliwa?
- Na pewno. – odparli zdecydowanym tonem.
- No to chodźmy na prawdziwe śniadanie. – odpowiedziałam, wstając od stołu. Ja i Damon poszliśmy się ubrać, po czym razem ze Stefanem udaliśmy się nauczyć mnie kontroli.

2 lata później

Ja, Damon i Stefan jesteśmy nierozłączni. Wszędzie podróżujemy razem. I nie raz jedno wyciągało drugiego z kłopotów z innymi wampirami. Wszyscy są szczęśliwi. Damon i ja jesteśmy parą, a Stefan też zaczął się z kimś spotykać. Wszystko jest fantastycznie. Cieszę się z tego, że stałam się wampirem. Od tamtej pory jest mi dużo lepiej.
- Kochanie, co robisz?
- Uzupełniam wpisy w pamiętniku.
- Aha, a może porobimy coś innego?
- A co na przykład?
- Myślę, że znajdziemy jakieś ciekawe zajęcie. – wymruczał Damon, składając na moich ustach namiętny pocałunek. Moment później pozbywaliśmy się ubrań.

Zostanie wampirem było najwspanialszą rzeczą jaka mogła mnie spotkać. Jestem zadowolona z mojego teraźniejszego życia. Życia, które dzielę z Damonem Salvatore – najcudowniejszym mężczyzną na świecie.

WOOW

 

Córka Ciemności <3

Informacje o Córka Ciemności

Jestem zielonooką brunetką, mającą wielkie marzenia - nie koniecznie możliwe do spełnienia ;)) lubię czytać książki i oglądać dobre filmy.... moją miłością jest Alan Rickman i Ian Somerhalder <33 uwielbiam wszystko co jest związane z Harrym Potterem i Pamiętnikami Wampirów xDD
Ten wpis został opublikowany w kategorii opowiadania/miniaturki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Jeśli tylko tego chcesz… (+18)

  1. ~Elena Salvatore pisze:

    Pamietniki wampirow-KOCHAM!!! Obydwaj bracia Salvatore sa swietni! Stefano co prawda mniej przystojny niz Damon ale wrazliwszy. Damon mega przystojniak lamiacy wszelkie zasady!!! Kocham ich obojga!!! Wspolczuje Kathrine- juz wiem jaki ona miala ciezki wybor ;-)

  2. ~Aśka pisze:

    Ach chciał bym być na miejscu tej bohaterki… Pozazdrościć.

  3. ~Graces pisze:

    ah tez uwielbiam Damona i się rozmarzyłam czytając o co napisałas . Damon tylko w samym ręczniku owiniętym wokół bioder ah

  4. ~Gisia pisze:

    Nie jestem fanką Pamiętników wampirów… ale miniaturka super :D

  5. ~zywia1 pisze:

    kochana świetne ;* nie czytałam Pamiętników ale miniaturka mi się bardzo podoba. Masz pomysł o czym zrobisz następną? Co tam? Jak wakacje upływają?

    • Córka Ciemności pisze:

      no mam zaczętą te Sevmione i Drinny w jednym, ale to jest naprawdę tylko początek i nie mam pojęcia, co dalej napisać xDD u mnie wszystko w porządku, wakacje spoczko^^ tylko pogoda taka beznadziejna ;P a tak na marginesie to ja też nie czytałam Pamiętników Wampirów, ale oglądałam każdy odcinek ;)) i tak w gwoli ścisłości to Natalie jest postacią wymyśloną przeze mnie ;) a ja po prostu zakochałam się w Damonie Salvatore xD a jak u ciebie? ;**

      • ~zywia1 pisze:

        fajnie :) no pogoda okropna :( a spoko. Jadę nad morze w niedzielę zapowiadają mi piękną pogodę xd… A masz już rozdział opowiadania? Czytałaś kiedyś Percy’ego Jacksona?

        • Córka Ciemności pisze:

          szczerze przyznaję, że rozdziałami opowiadania jestem już trochę do przodu ^^ i nie, nie czytałam Percy’ego Jacksona, a ty? Jeśli tak, to polecasz? ;*

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>