Mój Aniele.

Czuła się fatalnie. Bolał ją brzuch, co chwila wymiotowała, chociaż nie miała już czym. Łzy płynęły po jej policzkach, na czole widniały krople potu. Jej oczy były przymknięte. Siedziała na łóżku, opierając się plecami o ścianę, w jej rękach była miska. Na brzegu łóżka siedzieli jej rodzice, chociaż prosiła ich, aby wyszli. Prosiła, aby zostawili ją samą. Powiedziała, że chce przejść przez to sama i żeby oni na to nie patrzyli. Jednak zostali. Ojciec siedział zmartwiony, a matka cicho szlochała. Każde z nich wiedziało, co się właśnie dzieje. Dziewczyna umierała. Po długiej walce z rakiem, w końcu przegrała i umierała. W pewnej chwili jej telefon zadzwonił, informując ją, że otrzymała SMSa. Drżącymi dłońmi wzięła komórkę i przeczytała wiadomość. Od NIEGO. ‘’Co u ciebie?’’ – napisał. Uśmiechnęła się smutno, jednak nie odpisała.
Kilka minut później usłyszeli dzwonek do drzwi. Byli bardzo zdziwieni, nikogo się nie spodziewali, zwłaszcza o tej porze, przecież dochodziła północ. Matka poszła otworzyć drzwi, chwilę później do jej pokoju wbiegł przerażony chłopak.
- Już czas? – zapytał szeptem. W odpowiedzi kiwnęła głową. Bez słowa podszedł do łóżka, następnie usiadł obok i ją przytulił.
- Nie chcę żebyś na to patrzył. – powiedziała cicho.
- Zostanę z tobą do samego końca. – odparł, patrząc jej w oczy.
- Dziękuję.
- Kocham cię. – odpowiedział. I w tej chwili przyszła kolejna fala wymiotów. Myślę, że każdy był by tym obrzydzony i wyszedłby, nie chcąc na to patrzeć. Jednak nie ON.
ON siedział obok niej, jedną ręką trzymając jej włosy, a drugą, głaszcząc po plecach. Później, gdy już przestała wymiotować, spojrzała na niego załzawionymi i zaczerwionymi oczami.
- Wyjdź, jeśli chcesz. – wycharczała.
- Zostanę. – rzekł.
- Dlaczego przyszedłeś? Skąd wiedziałeś, że coś jest nie tak? – wyszeptała.
- Nie odpisałaś na mojego SMSa. A ty zawsze odpisujesz. Domyśliłem się dlaczego nie dostałem odpowiedzi. Domyśliłem się również, że pewnie nie chcesz, abym tu był, ale ja tego chcę. Chcę z tobą spędzić te ostatnie chwile. – mówił ze łzami w oczach.
- Jesteś cudowny. – szepnęła.
- Kocham cię. Bardzo cię kocham i nie mam pojęcia, co zrobię, kiedy ty już odejdziesz. – wyznał.
- Będziesz żył dalej. I będziesz szczęśliwy. Obiecaj mi to.
- Kochanie…
- Obiecaj.
- Nigdy w życiu nie będę szczęśliwy, jeśli ciebie nie będzie obok. Ale mogę ci obiecać, że będę żył dalej i że zrobię wszystko, aby chociaż w połowie być tak szczęśliwym, jak szczęśliwy jestem z tobą.
- Kocham cię. – te dwa słowa wypowiedziała bardzo słabo. Jej spierzchnięte usta ledwo się poruszały. Powoli uniosła powieki, aby spojrzeć na niego. Przez chwilę patrzyli sobie w oczy, następnie ON złożył na jej ustach delikatny pocałunek.
- Będę za tobą bardzo tęsknił.
- Zawsze będę nad tobą czuwać. – wyszeptała nim jej głowa opadła, a ciało osunęło się w jego ramionach. Po bladych policzkach chłopaka popłynęły łzy, a on sam tulił do siebie ciało ukochanej, wciąż powtarzając.
- Kocham cię, mój aniele. Zawsze będę cię kochał.

Kilka dni później odbył się pogrzeb dziewczyny. Przybyli na niego wszyscy. Rodzina, przyjaciele, znajomi. Kościół był pełen ludzi, niektórzy nawet musieli stać na dworze. Każdy z łzami w oczach żegnał dziewczynę.
Nikt… nikt oprócz NIEGO nie wiedział, że ona tu jest i patrzy na to wszystko. Tylko ON jeden wyczuwał jej obecność. Później, na cmentarzu, gdy trumna była opuszczana do dość głębokiego dołu, chłopak wyszeptał tylko.
- Wiem, że tu jesteś, mój aniele.

 

Cześć!

Przybywam tu do was z taką miniaturką ;)) napisałam ją wczoraj, no ale dopiero dziś dodaję ;P

Jak wam mija niedziela?

Ja siedzę sobie w domciu i odpoczywam. Jest ładna pogoda, więc w sumie mogłabym gdzieś iść, ale mi się nie chce. Hahah xDD

Pozdrawiam

Córka Ciemności <3

Informacje o Córka Ciemności

Jestem zielonooką brunetką, mającą wielkie marzenia - nie koniecznie możliwe do spełnienia ;)) lubię czytać książki i oglądać dobre filmy.... moją miłością jest Alan Rickman i Ian Somerhalder <33 uwielbiam wszystko co jest związane z Harrym Potterem i Pamiętnikami Wampirów xDD
Ten wpis został opublikowany w kategorii opowiadania/miniaturki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Mój Aniele.

  1. powiedz mi czo ja mam ci do cholery jasnej zrobic? Najpierw takie slodkie ze sie wzruszam (mnie bardzo trudno jest wzruszyc) a pozniej za smutle zerycze jak bobr

  2. ~zywia1 pisze:

    smutna :(

  3. ~Gisia pisze:

    Fajna, choć smutna :o
    Czekam na następną!!!!
    Pozdrawiam i weny życzę :D

  4. ~Nikola pisze:

    Smutne…
    Ja zakuwam do egzaminu ;/;/
    i już widzę że jutro ciężko będzie;/

    Pozdrawiam:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>