Maska.

Kilkanaście lat temu poznałam pewną dziewczynę. Ma na imię Natalie i jest w tym samym wieku, co ja, czyli ma 17 lat. Nie przyjaźnimy się, choć wiem o niej wszystko. Jest niską, grubą brunetką o zielonych oczach. Nie ma chłopaka, a przyjaciółkę ma tylko jedną, bo tylko ona jedna jest w stanie ją zrozumieć. Natalie jest nieśmiałą osobą, jednak, gdy ktoś ją zdenerwuje potrafi pokazać pazurki. Dla innych jest miła i grzeczna, zawsze służy pomocą, dlaczego więc jest nie lubiana i nieakceptowana? Tego zrozumieć nie potrafię. Teraz ludzie patrzą na wygląd. Jeśli dziewczyna jest brzydka, to jest nie fajna, uważają wszyscy. Gówno prawda! Te brzydsze dziewczyny są dużo fajniejsze od tych wytapetowanych laluń. Tylko dlaczego inni tego nie zauważają? Ludzie potrafią krzywdzić i to krzywdzić tak, że nie da się o tym zapomnieć. Przez tych wszystkich podłych ludzi, Natalie musiała przybrać na swą twarz maskę i mimo, iż nigdy bym się nie spodziewała, że tak szybko oswoi się z tą maską i że będzie ją tak często zakładać, już zdążyłam się przyzwyczaić. Codziennie rano, gdy tylko wstanie z łóżka, na jej twarzy pojawia się maska. Dzięki niej według innych Natalie jest osobą szczęśliwą, pełną życia i wiecznie uśmiechniętą. W ciągu dnia nie zobaczysz na jej twarzy zmartwienia, czy smutku, nie zobaczysz łez, które w nocy nie ubłagalnie płyną po jej policzkach. Te łzy oznaczają przerażającą samotność i pustkę, która ją wypełnia. Ktoś kiedyś powiedział, że ci, którzy uśmiechają się najwięcej, cierpią najbardziej. Niestety muszę się z tym zgodzić. Każdego dnia patrzę na Natalie. Patrzę na jej udawaną radość, którą wszyscy biorą za prawdziwą. Nie widzą smutku wypełniającego jej oczy. Gdyby była naprawdę szczęśliwa w jej oczach tańczyłyby wesołe iskierki, których już od tak dawna u niej nie widziałam. Patrzę na jej rozpacz, która pojawia się dopiero po ściągnięciu maski, a dzieje się to tylko wtedy, gdy nikogo nie ma.
Cierpienie, smutek, samotność, pustka, bezsilność. Jestem w stanie określić tylko te emocje, kiedy widzę w jej zaczerwienione od płaczu oczach, choć zapewne tych emocji jest dużo, dużo więcej i są tak przerażające, że nawet boję się o nich pomyśleć. Nie raz zastanawiałam się, jak ona sobie z tym wszystkim radzi, w końcu poznałam odpowiedź. Nie radzi sobie. A jej maska była tak często zakładana, że teraz w ogóle jej nie zdejmuje. Nawet przed samą sobą ukrywa to, co ją tak cholernie boli. Cały czas wmawia sobie, że jest dobrze i że będzie dobrze. A ja już nie mogę na to patrzeć…
Teraz zapewne zastanawiacie się, kim jestem, skoro wiem o tej dziewczynie tak wiele.
Otóż, ja jestem po prostu częścią niej. Tą częścią, którą próbuje w sobie pogrzebać najgłębiej, jak się tylko da. Jednak ja się nie poddam, będę walczyć do samego końca, aby upewnić się, że Natalie nie stanie się chłodną i obojętną na wszystko i wszystkich suką. Będę walczyć, aby udowodnić, że nawet dla tej strasznie samotnej i niechcianej przez innych dziewczyny istnieje szczęście. Będę walczyć do chwili aż Natalie zazna choć trochę szczęścia od chłopaka, który podejmie wyzwanie, aby pokochać tę niesamowicie skomplikowaną i niestety zniszczoną przez życie, dziewczynę…

Będę walczyć!

 

Cześć wszystkim ;* jak tam u was? u mnie tak sobie, jestem okropnie zmęczona, mam w szkole tyle lekcji, że już po prostu nie wyrabiam. masakra. miniaturka zupełnie inna niż pozostałe, no ale taka wyszła xD jestem w trakcie pisania miniaturki Sevmione, ale nie mam pojęcia, kiedy ją skończę ;))  rozdział pojawi się oczywiście jutro ;))

Pozdrawiam

Córka Ciemności <3

Informacje o Córka Ciemności

Jestem zielonooką brunetką, mającą wielkie marzenia - nie koniecznie możliwe do spełnienia ;)) lubię czytać książki i oglądać dobre filmy.... moją miłością jest Alan Rickman i Ian Somerhalder <33 uwielbiam wszystko co jest związane z Harrym Potterem i Pamiętnikami Wampirów xDD
Ten wpis został opublikowany w kategorii opowiadania/miniaturki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Maska.

  1. ~Natalia pisze:

    Czytając pierwsze 10 zdań miałam wrażenie, że czytam o sobie. Czekam na więcej :)

  2. ~Ginny Weasley pisze:

    W pewnym sensie mam podobny problem… Nie jestem popularna bo nie kleje sie do wszystkich chłopaków co popadnie i ciężko rozmawia mi się z ludźmi… Jestem też brzydka i wgl… Teraz jestem strasznie samotna moja przyjaciółka się wyprowadziła i nie mam nawet z kim pogadać no cóż z nią pisze codziennie ale to nie to samo co rozmowa w cztery oczy ale nie długo przyjedzie więc nie mam co narzekać…. A tak w ogóle to fajna miniaturka i nie mogę sie doczekać nowego rozdziału.:D

  3. ~zywia1 pisze:

    Hej ;* świetna miniaturka ;) nie mogę się doczekać rozdziału ;) i czekam na miniaturkę sevmione… Ja też mam dużo lekcji, więc cię rozumiem… Na szczęście jutro weekend! ;) buziaki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>