Epilog.

30 lat później.

- Wiedziałam, że to się tak skończy!!! – ryknęła Hermiona, patrząc na swojego 17-letniego syna i jego ciężarną dziewczynę.
- Mamo, to był przypadek.
- To teraz przez przypadek będziesz opiekował się tym dzieckiem! Nie wiem, w jaki sposób pogodzisz szkołę z zajmowaniem się dzieckiem, ale będziesz musiał to zrobić!
- Ale mamooo…
- Nie ma żadnego ‘’mamo’’! – wrzasnęła. – A teraz zejdź mi z oczu, Christian!
Kiedy Christian Malfoy razem ze swoją dziewczyną, Anastasią Zabini odeszli, Hermiona opadła na kanapę, na której siedział Draco.
- Jak mogli się nie zabezpieczyć?! – wykrzyknęła zdenerwowana, jednak mąż jej nie odpowiedział. Spojrzała na niego z irytacją, lecz jedyne, co zobaczyła to szeroko otwarte oczy i rozchylone usta.
- Zostałem dziadkiem. – wyszeptał Draco.
- A ja babką! Co oznacza, że mamy w cholerę nieodpowiedzialnego syna!
- Zostałem dziadkiem. – powtórzył Malfoy.
- A za niedługo zostaniesz teściem Any. – dodała Hermiona.
- Teściem?
- Tak, chyba nie sądzisz, że pozwolę na to wszystko bez ślubu?!
- Tak, masz rację. – powiedział Draco, pani Malfoy przewróciła oczami i podeszła do kominka, chcąc przenieść się do Zabinich, nim jednak to zrobiła do jej uszu doszedł szept męża. – Zostałem dziadkiem.
Hermiona zaśmiała się cicho, przypominając sobie, że Lucjusz miał podobną reakcję, gdy dowiedział się, że jego syn spodziewa się dziecka. Kobiet wróciła w myślach do tego wspomnienia.

- Ojcze, matko, musimy was o czymś poinformować. – rzekł oficjalnie Draco.
– O co chodzi? – zapytała Narcyza.
– Spodziewamy się dziecka.
– COO?! – ryknęła Cyzia.
– Dziecka. – wyszeptał Lucek.
– Tak, zostaniecie dziadkami. – dodała Hermiona.
– Jestem dziadkiem. – wymamrotał Lucjusz. – Jestem dziadkiem. – wbił swoje przerażone spojrzenie w żonę. – Jeśli ja jestem dziadkiem, ty jesteś babcią. – wyszeptał. Następnie spojrzał na Lorda Voldemorta, który był też wtedy i którego reakcja była nad wyraz dziwna, gdyż zaczął się cieszyć, jak głupi do sera, zaś Lucjusz znów powtórzył. – Jestem dziadkiem.

Hermiona z szerokim uśmiechem na ustach pojawiła się w salonie Zabinich.
- Wiecie już? – zapytała, Pansy, która była żoną Blaise’a.
- Tak.
- I gdzie masz męża?
- Oszalał ze szczęścia i postanowił iść i zrobić zakupy dla dziecka. A gdzie twój mąż?
- Został w domu, jest totalnie zaszokowany. – kobiety spojrzały na siebie i nic więcej nie mówiąc wybuchły śmiechem.

Kilkanaście lat temu ludzie poznali prawdę o Hermionie i Voldemorcie i zrozumieli to wszystko. Od tamtej pory Hermiona prowadzi szczęśliwe życie z Draconem Malfoyem. Zaczęli od nienawiści, przeszli przez przyjaźń i skończyli na bezgranicznej miłości, która miała trwać już na wieczność…

 

Witajcie ;)

Tak, wiem krótki ten epilog ;P

Póki co, nie planuję żadnego długiego opowiadania, ponieważ nie mam pomysłu,  na pewno będą się pojawiać miniaturki. ;)

Miałam wstawić ten epilog wczoraj, ale byłam na siłowni i trener tak mnie wykończył, że ledwo się ruszałam. Dzisiaj to już w ogóle umieram, mam straszne zakwasy ;/ no ale epilog jest! ;D

Życzę miłego weekendu i pozdrawiam

Córka Ciemności <3

Informacje o Córka Ciemności

Jestem zielonooką brunetką, mającą wielkie marzenia - nie koniecznie możliwe do spełnienia ;)) lubię czytać książki i oglądać dobre filmy.... moją miłością jest Alan Rickman i Ian Somerhalder <33 uwielbiam wszystko co jest związane z Harrym Potterem i Pamiętnikami Wampirów xDD
Ten wpis został opublikowany w kategorii opowiadania/miniaturki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Epilog.

  1. ~Paulina pisze:

    Wow. Właśnie skończyłam czytać te historię i jest świetna. Szkoda tylko, że taka krótka. Masz wielki talent.

  2. ~lestrangebella pisze:

    Fajny epilog. Szkoda, że to opka jest takie krótkie. Mam nadzieję, że napiszesz o wiele dłuższe opka.

  3. ~tośka pisze:

    Super :-)

  4. ~zywia1 pisze:

    fajny epilog :) liczę na dużo miniaturek :D buziaki

  5. ~zuzaaab pisze:

    TAK !!!
    W końcu! Co kilka godzin sprawdzałam Twój blog i jest! Epilog śmieszny i krótki ale nie mam Ci tego za złe ;) Mogłabym prosić o miniaturkę Blamione? Wiem że zrobiłabyś to świetnie (ja wcale się nie podlizuje :) ) Czekam na kolejny wpis – jakikolwiek – i w ogóle to na innym blogu też autorka niedawno dodała post ( pierwszy od prawie 4 miesięcy ale podobno była chora) i jestem dzisiaj cała w skowronkach.
    Pozdrawiam :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>