Uciekająca Panna Młoda

Ta miniaturka jest z dedykacją dla ~ zuzaaab

Hermiona Granger jest piękną kobietą, ma 26 lat i pracuje w Ministerstwie Magii jako główna asystentka Ministra. Mimo swojego młodego wieku, ta kobieta ma za sobą już 7 ucieczek sprzed ołtarza. Wydaje się to dziwne, nieprawdopodobne? Tak, zdecydowanie, jednakże za każdy razem jest tak samo. Wielka miłość, zaręczyny, przygotowania do ślubu i ślub, na którym Panna Młoda pojawia się w pięknej, białej sukni i nim dojdzie do ołtarza, ucieka, zostawiając Panów Młodych zdumionych i zrozpaczonych. W Londynie Hermionę znają wszyscy i jest nazywana Uciekającą Panną Młodą. Ludzie kpią z niej, śmieją się i mimo, iż ona traktuje to jako dowcipy, to tak naprawdę bardzo ją to rani.

Granger skończyła już swoją pracę i wyszła z gmachu Ministerstwa, moment później poczuła, jak ktoś na nią wpada. Była to jakaś kobieta, która na jej widok zaśmiała się bezczelnie i powiedziała.
- I co, teraz nie uciekasz?
Hermiona mimo, iż poczuła się zraniona, zaśmiała się, jakby usłyszała dobry żart. Kobieta odeszła, a w oczach Granger zalśniły łzy. Świadkiem tej sytuacji był pewien mężczyzna. Znał Hermionę jeszcze ze szkoły, nie lubili się wtedy, bo ona była w Gryffindorze, a on w Slytherinie, jednak teraz, kilka lat po wojnie wszystko uległo zmianie, jemu nie przeszkadzali już czarodzieje nie czystej krwi, ponadto zaczął ich nawet szanować. Tak też teraz podszedł do Hermiony i powiedział tylko jedno zdanie.
- Zostaw to, co cię rani, idź tam, gdzie zaznasz spokoju. – następnie oddalił się, zostawiając Hermionę zaskoczoną i powoli zagłębiającą się w swoich myślach.

Następnego dnia, kiedy Granger już się obudziła, postanowiła zjeść śniadanie, w kuchni zastała Ginny, Harry’ego i Rona, mieszkała ze swoimi przyjaciółmi, postanowili razem wynająć mieszkanie. Kiedy tylko pojawiła się w pomieszczeniu, Ronald uśmiechnął się szeroko i rzekł ze śmiechem.
- Wiesz, zastanawiałem się wczoraj, czy nie zrobić specjalnego pokoju na prezenty ślubne. – kiedy Potter i Weasley to usłyszeli również zaczęli się śmiać.
- Dość tego. – powiedziała stanowczo Hermiona.
- No co ty, Miona? Przecież to tylko żarty! – zawołał Harry.
- A czy chociaż raz pomyśleliście, że te żarty mnie ranią?! Że boli mnie to, jak ze mnie kpicie, obrażacie?! – wrzasnęła.
- Ale… – zaczęła Ginny.
- Koniec z tym!!! – ryknęła i wyszła z kuchni.
Dwie godziny później pojawiła się w Ministerstwie, składając swoje wymówienie z pracy. Minister był totalnie zaskoczony nagłą decyzją Hermiony, ale nie mógł zrobić nic innego, jak podpisać owy dokument. Granger szybko wróciła do domu, gdzie nikogo już nie było, wszyscy za pewne wyszli do pracy, spakowała się i… zniknęła.
Zniknęła, nie zostawiając nawet słowa wyjaśnienia.
Zniknęła, a w jej głowie huczało tylko pewne imię i nazwisko.
Blaise Zabini.

Kilka godzin później trójka przyjaciół wróciła do domu. Panna Weasley zabrała się za robienie obiadu, a kiedy ten był gotowy, powiedziała.
- Harry, zawołaj Mionę, powinna już być w swoim pokoju.
Potter udał się tam, lecz nie zastał nic. Wbiegł przerażony do kuchni, gdzie siedział już również Ron.
- Nie ma jej. – wysapał.
- No to może przedłużyło jej się coś w pracy. – zastanawiała się na głos Ginewra.
- Nie, jej w ogóle nie ma. Ani jej, ani jej rzeczy. – wyjaśnił szybko.
- CO?! – zerwali się i wszyscy razem pobiegli do pokoju panny Granger.

Kolejnego dnia pracownicy Ministerstwa ciężko pracowali, poszukując Hermiony, nagłówki gazet huczały tylko:

Uciekająca Panna Młoda znów ucieka!
lub
Gdzie uciekła nasza Uciekająca Panna Młoda?

i tym podobne.

Nikt nie wiedział, gdzie jest Hermiona. Nikt poza jedną osobą…
Osobą, która przez cały czas, od momentu ucieczki kobiety, była z nią.
Nikt nie wiedział, że razem z Hermioną zniknął również Blaise Zabini…

Minęły trzy lata.

Potter i wszyscy Weasley’owie siedzieli w Norze, oglądając telewizję, Harry postanowił sprezentować im nowy, plazmowy telewizor. Wszyscy zachwycali się nim. George, który trzymał pilota, jak szalony, skakał po kanałach. W pewnym momencie zatrzymał się na jakimś programie, gdzie leciał ślub.
- Ohh… jak to romantyczne! – westchnął teatralnie, rzucając się na kanapę, a później wybuchając śmiechem i w tej chwili kamera zrobiła zbliżenie na twarze Pary Młodej i to, kogo tam zobaczyli, wszystkich zamurowało.
- To niemożliwe. – odezwał się Ron.
- Czy to jest…? – Fred.
- Nieeee… – George.
- Ja pierdziele. – Harry.
- Hermiona! – Ginny.
- Ej! A ten facet? Ja go znam! – Potter.
- Ja też! – Ronald. – To Blaise Zabini.
I wtedy na ekranie pojawiła się jakaś reporterka i rzekła. .
- Dzisiejszego dnia jesteśmy światkami ślubu Hermiony Granger, znanej jako Uciekająca
Panna Młoda i Blaise’a Zabiniego, młodego miliardera! Hermiona zniknęła, aby po trzech latach wrócić z niesamowitą bombą! Co spowodowało, że Uciekająca Panna Młoda w końcu nie uciekła?!
Harry wyłączył telewizor.
- Widzieliście to? – zapytał, a wszyscy zgodnie, pozostając w totalnym szoku, pokiwali głowami.

Następnego dnia Harry, Ron i Ginny spacerowali po ulicy Pokątnej bez konkretnego celu. W pewnym momencie Potter zatrzymał się gwałtownie.
- Co jest? – zapytał Ronald.
- Wydaję mi się, czy widzę Hermionę?
- Co? Gdzie? – pytała Ginn.
- Tam. – mruknął, pokazując palcem kierunek.
- O Merlinie. – westchnął Ron.
- To ona. – wyszeptała Ginewra.
- Z nim. – warknął Weasley.
Zgodnie postanowili podejść do pary, która w obecnej chwili namiętnie się całowała.
- To prawda?! – wykrzyknął Ronald, kiedy zatrzymali się obok przyjaciółki. Hermiona oderwała się od ust męża i spojrzała na nich.
- Cześć. – mruknęła.
- Wyszłaś za mąż? – wyszeptała Ginewra.
- Tak, wyszłam za mąż. – odparła z szerokim uśmiechem oraz łzami szczęścia w oczach.
- TY NAPRAWDĘ TO ZROBIŁAŚ!!! – ryknęła Ginny i rzuciła się przyjaciółce na szyję, przytulając ją mocno. Chwilę później na ulicy Pokątnej Harry, Ron, Ginny i Hermiona robili grupowy uścisk, do którego później dołączył się również Blaise.

Cześć, jak widzicie pojawiła się tutaj miniaturkę Blamione na prośbę  ~ zuzaaab ;)

wiem, że jest króciutka, ale pisałam ją w nocy ;P mimo to, mam nadzieję, że się spodoba ;D mam już w planach następną miniaturkę, ale nie wiem o kim ją zrobić. Jakieś pomysły? :D

Przy okazji chciałabym was zaprosić na bloga początkującej pisarki. Na blogu pojawił się już prolog, myślę, że warto zajrzeć i napisać kilka słów, aby wspomóc autorkę —->
http://ta-inna-hremiona.crazylife.pl/

Pozdrawiam

Córka Ciemności <3

Informacje o Córka Ciemności

Jestem zielonooką brunetką, mającą wielkie marzenia - nie koniecznie możliwe do spełnienia ;)) lubię czytać książki i oglądać dobre filmy.... moją miłością jest Alan Rickman i Ian Somerhalder <33 uwielbiam wszystko co jest związane z Harrym Potterem i Pamiętnikami Wampirów xDD
Ten wpis został opublikowany w kategorii opowiadania/miniaturki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Uciekająca Panna Młoda

  1. ~zywia1 pisze:

    Świetna ❤ bardzo mi się podoba. Może napiszesz jakieś teomione? Albo jakiś rzadziej spotykany parring typu fremione? Buziaki :* liczę na to,że kiedyś mnie też zadedykujesz jakąś miniaturkę xd możesz mi zrobić kiedyś niespodziankę ;D

  2. Zrób, proszę Dramione :)
    W ogóle cudna miniaturka ^^

  3. ~lestrangebella pisze:

    Fajna miniaturka. Czekam na więcej takich. Mogłabyś napisać Tomione lub Sevmione? Pozdrawiam lestrangebella.

  4. ~Aleks pisze:

    Serio? Hermiona i uciekająca panna młoda? Umarłem ze śmiechu

  5. ~Mrs.Nox pisze:

    Witam ponownie :3
    Przepraszam, że nie komentowałam wcześniej, ale wiec że czytałam :P
    Świetna miniaturka w klimacie który lubię i pasuje do ciebie, jak bym przeczytała ją gdziekolwiek indziej od razu bym pomyślała o tobie :)
    Czekam na kolejne miniaturki bo są świetne. Może o Lunie i Draco? Dawno nic o nich nie czytałam, a można stworzyć naprawdę coś fajnego.
    Pozdrawiam, twoja wierna czytelniczka i fanka
    Mrs.Nox
    Ps. Zapraszam na moją stronę na Fb może ci się spodoba :D
    https://www.facebook.com/pages/Potterowski-k%C4%85cik-3/349859535209060

  6. ~cass pisze:

    Świetna. <3
    Ja bardzo, bym chciała przeczytać miniaturke o dość nietypowej parze: Syriusz i Ginny :D

  7. ~Gisia pisze:

    Super :) A może teraz szczęśliwe Sevmione, albo Lumione? :)

  8. ~oNyks pisze:

    Świetny pomysł. W życiu bym nie wpadła na skorzystanie z motywu kobiety uciekającej sprzed ołtarza – w końcu to dość typowy schemat w komediach romantycznych. Jedyne zastrzeżenie jakie mam, to sam początek. Moim zdaniem za krótko opisałaś życie Hermiony. Brzmiało to po prostu jak suche streszczenie. Może ciekawiej by było, gdybyś zamiast takiego nudnego opisu dała fragment artykułu z „Proroka”, gdzie opisana byłaby Hermiona i jej kolejna ucieczka przed kolejnym niedoszłym mężem? No i zabrakło mi wyjaśnienia, czemu tak właściwie uciekała…
    http://nocturne.blog.pl/

  9. ~Miniaturkomaniaczka pisze:

    Pierwsza!!!!!!!!!!!!

    Kocham twoje miniaturki. Zwłaszcza takie w których paringi są bardzo rzadkie. Pisz takich więcej. Życzę weny.

  10. ~zuzaaab pisze:

    Ojej, nie musiałaś pisać jej w nocy ale dziękuuuuuuje :) :)
    Jest świetna, może i krótka ale taka dokładna.
    Dziękuuuuuje i czekam na JAKIKOLWIEK wpis na blogu. :) :)
    Pozdrawiam :* :*
    A tak skoro nie wiesz o kim zrobić kolejną miniaturkę to oto kilka par:
    - Ginny i Blaise
    -Ginny i Draco
    - Herm i Neville
    - Luna i Neville
    Myślę że pomogłam :)

  11. ~tośka pisze:

    Super miniaturka :-). Bardzo mi się podobała . Napiszesz coś o teomione ? Czytałam twoją ostatnią miniaturkę o tym i bardzo mi się spodobała . Napiszesz coś podobnego ? Pozdro :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>