Rozdział I

Rozdział 1. Kiedy poznałem telepatkę…

Siedziałem na moim tronie w moim barze i obserwowałem tych wszystkich wampirów i ludzi z którymi się zabawiali.
Doskonale wiedziałem, że ci ludzie będą tylko jedzeniem lub zabawką erotyczną, niczym więcej. Lecz oni byli tacy głupi, tacy naiwni. Najbardziej bawiło mnie, kiedy chcieli zbliżyć się do mnie, mając nadzieję na choć jedno ugryzienie, czy seks. Pragnęli mnie. Ich pożądanie było mocno wyczuwalne. Idioci! Naprawdę sądzili, że zniżę się do tego poziomu, aby zainteresować się człowiekiem?
Sam uważałem, że nigdy tego nie zrobię, ale wtedy do mojego klubu weszła ona.
Była ubrana w grzeczną niebieską sukienkę, na blond włosach miała opaskę w tym samym kolorze. Zaciekawiło mnie, co taka dziewczynka robi w Fangtasii – w barze dla wampirów, który emanował krwią i erotyzmem.
Przyszła z wampirem.
Mój pracownik w Piątej Strefie (gdzie byłem Szeryfem) w Luizjanie.
Bill Compton szedł dumnie obok niej. Kiedy mnie zauważył, skinął im tylko głową. W tej samej chwili jej spojrzenie spotkało się z moim. Patrzyła prosto w moje oczy. Bez żadnej obawy, bez lęku.
Usiedli przy barze. Compton zamówił krew syntetyczną True Blood Rh+, a ona wzięła piwo korzenne. Miałem ochotę parsknąć śmiechem. Co ta dziewczyna tu robi?
Musiałem się tego dowiedzieć. Trzeba tylko poczekać na odpowiednią chwilę.
Odpowiednia chwila nadeszła bardzo szybko.
Compton zbliżał swoją twarz do jej, chciał ją pocałować.
- Pam! – zawołałem moje dziecko, to znaczy wampira, którego stworzyłem.
- Tak? – przyszła bardzo szybko, w końcu musiała odpowiadać na każde moje wezwanie, byłem jej Stwórcą, co było równoznaczne z tym, że byłem jej Panem. Szybko powiedziałem, co ma zrobić i po chwili obserwowałem, jak Pam staje między Billem, a dziewczyną.
- Eric chce was widzieć. – powiedziała.
Compton nie był zadowolony, lecz wziął dziewczynę za rękę i razem z Pam ruszyli w moją stronę.
- Ericu. – mruknął Bill, pochylając głowę i tym samym okazując mi szacunek, za którego brak miałem prawo go ukarać.
- Kogo ze sobą przyprowadziłeś?
- To moja przyjaciółka, Sookie.
- Witaj, Sookie, – powiedziałem, wpatrując się w słodką blondyneczkę. Skinęła mi głową. – Co ktoś taki, jak ty robi w barze takim, jak ten? – zapytałem.
- Przyszłam z Billem. – odpowiedziała cicho, mimo to, dzięki moim wampirzym zdolnością, usłyszałem ją bardzo dobrze. Nagle szarpnęła głową w kierunku wyjścia. – Musimy iść. – powiedziała do Comptona.
- Co się dzieje?
- Policja jest przed budynkiem, chcą tu wejść. W męskiej toalecie umiera mężczyzna, jakiś wampir pije z niego. Musimy iść. – powiedziała szybko, a ja zastanawiałem się skąd ona, do cholery, to wie.
Olśnienie przyszło dopiero po chwili. Szybko wstałem i mruknąłem.
- Pam, zajmij się tym. A wy… za mną. – wampirzym tempem pędziłem przed siebie. Compton wziął Sookie na ręce i podążał za mną.
Kiedy byliśmy w bezpiecznej odległości od klubu, zatrzymałem się.
- Więc Bill znalazłeś sobie nową laleczkę do zabawy? – zapytałem złośliwie.
- Ona nie jest laleczką. – warknął, a jego kły wysunęły się ze zdenerwowania. Zaśmiałem się.
- Oczywiście, że nie. Jest telepatką.
- Skąd wiesz? – zapytała poważnie.
- Słyszysz moje myśli? – odpowiedziałem pytaniem na pytanie.
- Nie. Tylko ludzkie. U wilkołaków i zmiennokształtnych wyczuwam emocję, ale u was nic.
- Dobrze. – powiedziałem zadowolony. – Nie jest dobrze słyszeć…
- … myśli potworów. – dokończyliśmy razem. – Bill już mi o tym mówił. – poinformowała mnie, najwyraźniej zauważając moje zdumienie.
- Jeśli pozwolisz, pójdziemy już. – odezwał się Compton.
- Bawcie się dobrze. – odparłem z fałszywą uprzejmością.
- Do zobaczenia, Ericu. – odważyła się powiedzieć, spoglądając mi prosto w oczy.
Moment później już ich nie było.

Wyjąłem swój telefon z kieszeni, gdyż poczułem wibrację.
- Northman. – rzuciłem nonszalancko.
- Eric, w Fangtasii sytuacja opanowała. – usłyszałem w słuchawce Pam.
- Dobrze, już wracam. – mruknąłem, rozłączając się.
W drodze do Fangtasii wciąż myślałem o Sookie.

 

BillBill Compton

SookieSookie Stackhouse

EricEric Northman

PamPamela Swynford De Beaufort (Pam)

klub Fangtasiaklub Fangtasia (Wpijalnia)

I jak wam się podoba pierwszy rozdział?

Pozdrawiam

Córka Ciemności <3

Informacje o Córka Ciemności

Jestem zielonooką brunetką, mającą wielkie marzenia - nie koniecznie możliwe do spełnienia ;)) lubię czytać książki i oglądać dobre filmy.... moją miłością jest Alan Rickman i Ian Somerhalder <33 uwielbiam wszystko co jest związane z Harrym Potterem i Pamiętnikami Wampirów xDD
Ten wpis został opublikowany w kategorii opowiadania/miniaturki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Rozdział I

  1. ~zywia1 pisze:

    Cudowne ;) weny ;*

  2. ~diAngela pisze:

    No nie powiem, wyszło Ci genialnie. Akcja fajnie sie zaczyna i napewno będę czekać z niecierpliwoaścią na nastęone rozdziały. Już się zakochałam w Ericu i Sookie. Weny.

  3. ~Aneta pisze:

    Boski boski boski mam nadzieje ze nastepny bedzie rownie cudny jak ten ;)

  4. ~Aneta pisze:

    Mamo boski rozdział !!!!! To jest po prostu …. no brak mi słów. Mam nadzieje że następny bedzie tak sama cudny jak ten. Życzę ci duuużo weny i wytrwałości w pisaniu ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>