Rozdział II

Rozdział 2. Umowa

I nawet kolejnej nocy, kiedy tylko otworzyłem oczy, wciąż o niej myślałem.
- Eric, masz gościa. – powiedziała Pam, gdy siedziałem w swoim biurze i myślałem o tej dziewczynie.
- Kto? – burknąłem, niezadowolony, że mi przerwano.
- Sookie.
Od razu się ożywiłem, słysząc jej imię. Dlaczego tutaj przyszła? Czego ode mnie chce?
- Wpuść ją. – rzuciłem do Pam i niecierpliwie czekałem, żeby ją zobaczyć.
Stanęła przed moim biurkiem w czarnych, krótkich spodenkach i białej bluzce z napisem Merlotte’s po lewej stronie. Uniosłem brew, wyrażając tym moje zdziwienie.
- Nie wiedziałem, że pracujesz w barze Merlotte’a.
- Tak, pracuję i właśnie dlatego tu jestem.
- Czyżby właściciel miał jakiś problem?
- Sam przysłał mnie tutaj, aby prosić o przysługę. – powiedziała.
- Jaką? – szczerze się zainteresowałem, czego ten zmiennokształtny może ode mnie chcieć.
- Sam musi wyjechać do rodziny i potrzebujemy barmana. Prosi, żebyś nam kogoś wypożyczył.
Westchnąłem.
- Oczywiście. – powiedziałem. Wezwałem Pam i nakazałem jej przyprowadzić Chrisa. – Mniemam, że zapewnicie mu jakąś kwaterę oraz pożywienie.
- Pożywienie. To znaczy True Blood? Tak, jasne. – odpowiedziała szybko.
- Chyba, że wolisz, aby karmił się na tobie. – rzuciłem, przyglądając się jej i będąc ciekaw jej reakcji.
- Nie jestem pokarmem dla wampirów. – powiedziała zdenerwowana.
- Oczywiście. – mruknąłem, wstając i powoli podchodząc do niej. Nawet nie drgnęła. Dlaczego, do cholery, się mnie nie bała? Stanąłem blisko niej, zniżając głowę, aby spojrzeć jej w oczy, gdyż sięgała mi zaledwie do torsu. Taka mała, taka grzeczna i niewinna, a tak odważna. A może po prostu głupia?
- Próbujesz mnie przestraszyć? – zapytała, patrząc mi prosto w oczy.
Czyli jednak odważna.
- A boisz się? – odpowiedziałem kokieteryjnie.
- Ani trochę.
- A gdybym chciał cię zahipnotyzować?
- Nie możesz tego zrobić. – odpowiedziała z ogromnym przekonaniem.
- Dlaczego tak uważasz?
- Hipnoza na mnie nie działa.
Uśmiechnęła się. Cholera. Musiała zauważyć moje wielkie zdumienie.
- Dobrze, a gdybym chciał cię ugryźć?
- Nie zrobiłbyś tego.
- Czemu nie?
- Bill by cię zabił.
- Jestem dużo starszy, a co za tym idzie o wiele silniejszy od niego. Nawet by mnie nie zadrasnął, skarbie.
- Nie ugryziesz mnie. – powtórzyła.
Zmarszczyłem brwi i przymrużyłem oczy.
- Szanujesz mnie. – rzekła poważnie. – Dlatego mnie nie ugryziesz. – dodała dobitnym tonem.
- Skoro tak uważasz. – odpowiedziałem, ale nie odsunąłem się nawet o milimetr.
- Muszę iść. – powiedziała, odsuwając się ode mnie i ruszając w kierunku drzwi.
- Chyba o czymś zapomniałaś, złotko. – odezwałem się.
- O czym? – zapytała zaskoczona, patrząc na mnie.
- Nie wypożyczę wam barmana za darmo.
Westchnęła.
- Ile za niego chcesz?
Roześmiałem się.
- Nie potrzebuję pieniędzy. Mam ich wystarczająco.
- Więc czego chcesz?
- Ciebie. – odpowiedziałem, obserwując zdumienie ale również pojawiający się rumieniec na jej twarzy. Czyli jednak jakoś na ciebie działam.
- Nie oddam ci się. – powiedziała stanowczo, a ja po raz kolejny zacząłem się śmiać.
- Szkoda. – mruknąłem. – Lecz nie o to mi chodziło. Dostaniecie barmana na czas wyjazdu Merlotte’a, później wraca do mnie. Razem z tobą. Tyle dni ile Chris będzie pracował w barze, przez tyle dni ty będziesz pracować tutaj.
- Tutaj?! – wykrzyknęła z oburzeniem.
- Z chęcią cię zobaczę, tańczącą na rurze w moim klubie. – odpowiedziałem.
- Ty zimnokrwisty potworze! – krzyknęła. W moim wampirzym tempie, pojawiłem się zaledwie centymetry od niej.
- Umowa? – zapytałem, wiedząc jaka będzie jej odpowiedź. Dla swojego przyjaciela zrobi wszystko.
- Umowa. – odpowiedziała i było po niej doskonale widać, że jest bardzo niezadowolona.
Następnie wyszła, trzaskając drzwiami.
Uśmiechnąłem się.

biuro EricaBiuro Erica

Witajcie kochani! ;)

Przed wami drugi rozdział, króciutki, ale mam nadzieję, że się spodoba. I teraz sytuacja wygląda tak, moi drodzy, za tydzień pojawi się kolejny rozdział, ale potem nic nie będzie, ponieważ są święta i nie będzie mnie w domu, przez co nie będę mieć dostępu do internetu. Tak też rozdział 4 pojawi się albo jakoś przed sylwestrem, albo dopiero po Nowym Roku.

Pozdrawiam

Córka Ciemności <3

Informacje o Córka Ciemności

Jestem zielonooką brunetką, mającą wielkie marzenia - nie koniecznie możliwe do spełnienia ;)) lubię czytać książki i oglądać dobre filmy.... moją miłością jest Alan Rickman i Ian Somerhalder <33 uwielbiam wszystko co jest związane z Harrym Potterem i Pamiętnikami Wampirów xDD
Ten wpis został opublikowany w kategorii opowiadania/miniaturki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Rozdział II

  1. Ciekawe i interesujące :) . Oby tak dalej : D .
    Zapraszam do siebie :
    http://arczipandzia-czarnystylowybialyzyciowy.piszecomysle.pl

  2. ~zywia1 pisze:

    Super rozdział. Weny ;* wesołych świąt

  3. ~diAngela pisze:

    Bardzo podoba mi się ta umowa. Aż za bardzo. Czekam na następny zajebisty rozdział.

  4. ~Ann pisze:

    Kocham True Blood, i bardzo mi sie podoba twoje opowiadanie. Lecz jestem bardzo ciekawa czy jak skonczysz to opowiadanie, zrobisz jakies o Hermionie i Draco?

  5. ~Aneta pisze:

    Co tu duzo pisac cuuuuuudo ;)

  6. Ameliowa pisze:

    lubię takie klimaty:))
    ciekawie się zapowiada.
    Może zainteresuje cię moje opowiadanie? Dopiero zaczynam i szukam czytelników.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>