Historia.

- Malfoy? – zapytała Ginny, nie dowierzając, że go tutaj spotkała. – Co ty robisz w mugolskim parku?!
- Spaceruję, myślę. – odparł. – A ty?
- To samo.
- O czym myślisz? – zapytał.
- Raczej o kim.
- No to o kim? – mruknął, siadając na ławce. Ginny zajęła miejsce obok niego.
- Opowiem ci historię. – rzekła. – O pewnej dziewczynie. Była najtwardszą i najbardziej wytrwałą osobą, jakie kiedykolwiek dane mi było poznać. Jednak gdy ON postanowił od niej odejść… w życiu nie widziałam jej w takim stanie. Obfite łzy leciały po jej bladych policzkach, kapiąc na podłogę i robiąc na niej mokre ślady. Jej głos był zduszony przez szloch, kiedy błagała GO, aby został. Krztusiła się powietrzem, a kiedy próbowała złapać oddech, jej klatka piersiowa szybko i ciężko podnosiła się i opadała. Jej dłonie były mocno zaciśnięte na splątanych włosach, kiedy klęczała na zimnej posadzce. Jej widok sprawiał, że i w moich oczach pojawiały się łzy. Wiem, że JEGO też to bolało, mimo to nie zawrócił. Nie podszedł do niej, biorąc ją w ramiona i uspakajając ją. Nie… ON szedł przed siebie, nawet się nie oglądając. W pewnej chwili otaczającą nas wtedy ciszę, przeszył okropny krzyk. Wrzask wyrażający gniew, cierpienie, smutek ale również przerażająco ogromną miłość do NIEGO. Niestety ON już tego nie słyszał, bo postanowił zniknąć na zawsze wraz z cichym dźwiękiem teleportacji. Ten krzyk szybko zamienił się w szloch połączony jakby ze skowytem skrzywdzonego zwierzęcia. Ona sama też tak wyglądała. Jak zranione, wystraszone zwierzę. Od tamtej sytuacji minęły 4 lata, a ona wciąż jest jak takie zwierzę.
Malfoy patrzył na Ginny z szokiem i smutkiem.
- Hermiona. – wyszeptał.
- Tak. Ta historia jest o Hermionie. Miałam nadzieję, że się domyślisz o kim mówię.
- Gdzie ona jest?
- W swoim domu.
- Muszę do niej iść.
- To niej dobry pomysł, Draco. Zwłaszcza jeśli nie zamierzasz zdjąć obrączki, którą masz na palcu.
Malfoy spojrzał na swoją rękę, a następnie zerknął na Ginny, która zapytała.
- Kto jest tą szczęściarą?
- Dafne.
- Zostawiłeś Hermionę dla tej puszczającej się na prawo i lewo pannicy?! – zawołała zaskoczona.
- To nie tak. Ja musiałem. Moje małżeństwo z Dafne było zaplanowane jeszcze zanim nauczyłem się chodzić. Każde dziecko arystokratów zaraz po porodzie ma dobieranego partnera, z którym po latach musi wziąć ślub.
- I nie mogłeś o tym powiedzieć wcześniej? Wytłumaczyć nam? Hermionie? Nie mogłeś tego odwołać?
- Tego nie da się odwołać! Musiałbym się sprzeciwić ojcu, wydziedziczyłby mnie! I nie wiedziałem, jak mam jej o tym powiedzieć. Nie chciałem jej zranić.
- Ale ją zraniłeś. Wybrałeś pieniądze i swój status społeczny, a niby tak bardzo ją kochałeś.
- Bo kochałem! I nadal kocham! – wrzasnął Draco.
- Jakoś ci nie wierzę.
- Ale taka jest prawda!
- Udowodnij to. Udowodnij swoją miłość do Hermiony.
- Jak mam to zrobić?
- Sam powinieneś to wiedzieć. – odpowiedziała Ginewra i odeszła.

Półtora miesiąca później

Hermiona siedziała u swoich przyjaciół, Ginny i Harry’ego, gdyż została zaproszona do nich na obiad. Prawie wcale się nie odzywała, wciąż tylko wpatrywała się w jeden punkt i czasem odpowiadała półsłówkami. I tak było odkąd on odszedł. Jedli zupę, kiedy ktoś natrętnie zaczął się dobijać do drzwi.
- Otworzę. – powiedziała Ginewra.
Kiedy otworzyła drzwi, ujrzała Dracona. Stał tam ubrany w garnitur, miał źle zawiązany krawat, krzywo zapiętą koszulę, był blady, a jego włosy sterczały w każdą stronę. Wyglądał jakby bardzo się spieszył.
- Co tu robisz? – zapytała.
- Byłem u niej… u Hermiony, ale nie było jej w domu. Wiesz gdzie jest? – odpowiedział.
- Czego od niej chcesz?
- Zrobiłem to, co należało. Powiedz mi, gdzie jest. – poprosił cicho.
Ginny przyglądała mu się przez chwilę.
- Nie masz obrączki. – szepnęła Ginewra.
- Nie mam. – potwierdził, spoglądając jej prosto w oczy. Ginny otworzyła szerzej drzwi.
- Jest tutaj. W salonie. – powiedziała, odsuwając się na bok i wpuszczając Malfoy’a do środka. Sama przez moment stała w jednym miejscu, nie mogąc uwierzyć, że Malfoy to zrobił. Zrezygnował ze swojej pozycji i szacunku, sprzeciwił się ojcu i rozwiódł się z Dafne. Wybrał Hermionę. Ginny uśmiechnęła się lekko i zamknęła drzwi.

Malfoy wpadł do salonu, gdzie Hermiona razem z Harrym kończyli jeść zupę. Kiedy Granger zobaczyła blondyna, łyżka wyleciała z jej dłoni, wpadając do talerza i rozchlapując zupę na stół.
- Draco. – wyszeptała, niepewnie wstając z miejsca i przyglądając się mężczyźnie.
- Ginny? – odezwał się Potter, patrząc pytającym wzrokiem na swoją narzeczoną.
- Wszystko w porządku, Harry. Malfoy przyszedł porozmawiać z Hermioną. – odparła rudowłosa, podchodząc do ukochanego.
- Draco. – powtórzyła szeptem Granger.
- Przepraszam. Tak bardzo cię przepraszam. – odezwał się w końcu arystokrata. – Wszystko spieprzyłem, ale chcę to naprawić. Chcę znów z tobą być. Kocham cię, przez cały ten czas cię kochałem. Wybacz mi wszystko. Wybacz mi, że odszedłem, że cię zraniłem, Hermiono, wybacz mi, kochanie, błagam.
- Ja… – zaczęła, milknąc niemal od razu. Granger przecząco kręciła głową, a w Malfoy’u powoli zaczęła gasnąć nadzieja. – Nie mam ci czego wybaczyć, Draco… bo już dawno to zrobiłam.
- Czy to znaczy, że… – zaczął z nadzieją wypisaną w swoich błękitnych oczach.
- Tak. – przerwała mu, zbliżając się do niego i kładąc dłoń na jego policzku. – Wciąż cię kocham.
- Hermiono. – szepnął i przycisnął swoje usta do jej warg, składając na nich pocałunek pełen tęsknoty i również namiętności.

Dwa i pół roku później Ginny i Harry oraz wiele innych czarodziejów było świadkami wstrząsającego wydarzenia.
Arystokrata i szlama na ślubnym kobiercu! – głosiły nagłówki chyba wszystkich gazet.
Ludzie byli oburzeni. Nie mogli sobie tego wyobrazić. Jak to możliwe, że Hermiona Granger postanowiła poślubić Dracona Malfoy’a? Mężczyznę, który został wydziedziczony z rodziny przez swego ojca, stracił swój szacunek wśród czarodziejów oraz status społeczny. I po tym wszystkim ten mężczyzna sam z ogromnym wysiłkiem, ale sam odzyskał swoją pozycję, zdobył pracę w Ministerstwie Magii, jako dyrektor główny Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów, jego majątek z każdą minutą powiększał się o miliony, a teraz Draco Malfoy zyskał kobietę, którą kochał niemal przez całe swoje życie, kobietę, która z wielką radością powiedziała mu ‘’tak’’ przed wieloma świadkami. I mimo, iż prawie wszyscy byli oburzeni i zdziwieni tą sytuacją, Hermiona i Draco ignorowali to, zajmując się tylko sobą.
Koniec tej historii jest taki, że Malfoy dzięki własnym zasługom zdobył szacunek ludzi, a Hermiona ponownie stała się dzielną i wytrwałą osobą, która dąży do swojego celu. Dzięki temu była teraz najlepszym i najlepiej opłacalnym adwokatem w całej magicznej Anglii i podczas całej swojej kariery nie przegrała ani jednej rozprawy, czym Draco bardzo lubił się chwalić przed przyjaciółmi.

Cześć! Niestety to nie jest rozdział i nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy się pojawi. Jak na razie wstawiam wam tutaj tę miniaturkę, która przyszła mi do głowy, kiedy ćwiczyłam na siłowni i akurat leciała piosenka Adele ”Hello”.

Mam nadzieję, że to krótkie opowiadanie się spodoba, jestem w trakcie pisania kolejnej miniaturki Dramione, ale utknęłam w połowie ;/

Pozdrawiam

Córka Ciemności <3

Informacje o Córka Ciemności

Jestem zielonooką brunetką, mającą wielkie marzenia - nie koniecznie możliwe do spełnienia ;)) lubię czytać książki i oglądać dobre filmy.... moją miłością jest Alan Rickman i Ian Somerhalder <33 uwielbiam wszystko co jest związane z Harrym Potterem i Pamiętnikami Wampirów xDD
Ten wpis został opublikowany w kategorii opowiadania/miniaturki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Historia.

  1. ~Elena pisze:

    Bardzo fajna i ładna miniaturka. Czekam na następną. Życzę weny

  2. ~elenaG pisze:

    Szczerze mowiac to mnie lekko zawiodlas ta miniaturka. Jest fajna, super napisana, ale brakuje tutaj tego czegos. Ale czekam z przyjemnoscia na nastepna

  3. ~zywia1 pisze:

    Super miniaturka ;) weny

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>