Randka, informacje, nowe doświadczenia i wszyscy są w szoku cz.II

Ku swojemu zdumieniu kolejny wieczór Severus spędził bardzo sympatycznie. Ginewra była inteligentna i oczytana, Snape był zachwycony, a i ona wydawała się być bardzo zadowolona.
W dniu kiedy Sev wysyłał kolejny list do Ginny, odwiedził go Lucjusz, taszcząc ze sobą dwie wielkie torby.
- Witaj, Severusie. – powiedział, wchodząc do jego gabinetu bez pukania.
- Co tu robisz?
- Hermiona powiedziała mi, że potrzebujesz szat wyjściowych, więc postanowiłem porozmawiać z moim krawcem, aby i tobie uszył. Są fantastyczne, sam zobacz. – powiedział Malfoy, wyjmując je z toreb i kładąc na biurku przed Severusem. – Oczywiście czarne, ale dotknij tego materiału, jest wspaniały.
Snape niewyraźnie podziękował Malfoy’owi.
- Nie mogłem uwierzyć w to, co powiedziała mi Hermiona. Wiesz jakich słów użyła?
- Jakich?
- ”Lucjuszu, twój przyjaciel, Severus, koniecznie potrzebuje nowych szat, wybierz mu coś niesamowitego. Coś co oczaruje moją przyjaciółkę, z którą umówił się na randkę.”
Snape odetchnął.
- Nie powiedziała ci o kogo konkretnie chodzi. To dobrze.
- Nie musiała, sam się domyśliłem, że się zabujałeś w Weasley. Wiesz, Hermiona nie ma innych przyjaciółek. Ma samych przyjaciół-kretynów.
Parę minut później Lucjusz pożegnał się i wyszedł, a Snape poleciał do swojej sypialni, aby przymierzyć szaty. W duchu dziękował, że Lucjusz znał go tak dobrze, żeby wiedzieć, że Sev nie toleruje innych kolorów poza czarnym i że Malfoy posiadał dobry gust.

Kolacja z Ginewrą przebiegała znakomicie do chwili, kiedy panna Weasley postanowiła zadać wyraźnie nurtujące ją pytanie.
- Dlaczego pan to robi?
- Co takiego robię, panno Weasley?
- Najpierw to spotkanie w bibliotece, teraz ta kolacja. Ja nie jestem głupia, proszę pana. Musi istnieć jakiś powód dla którego pan to robi.
- I oczywiście istnieje.
- Mam pana za honorowego człowieka, więc mam tylko nadzieję, że to nie był jakiś głupi zakład z kimś o poderwanie naiwnej Gryfonki, która jest w panu szaleńczo zakochana.
- To nie był zakład. Zaprosiłem panią na kolację, panno Weasley, ponieważ zdałem sobie sprawę z tego, że znaczy pani dla mnie dużo więcej niż jakaś naiwna Gryfonka.
- Słucham? – zapytała zaskoczona.
- Pani inteligencja oraz uroda niesamowicie mnie ujęły. Zainteresowałem się pani osobą. I wiem również, że pani jest zainteresowana moją osobą.
- Skąd ten pomysł?
- Rozmawiałem z pani przyjaciółką.
- Z Hermioną?! Powiedziała panu?! – wykrzyknęła.
- Owszem, lecz proszę się na nią nie złościć. Powiedziała mi, ponieważ ją o to poprosiłem.
- Nie bawi się pan mną? – zapytała cicho.
- Za kogo mnie pani ma, panno Weasley? – prawie się oburzył. – Nie bawię się kobietami i raczej w ogóle nie zwracam na nie uwagi, chyba że pojawia się ktoś wyjątkowo interesujący. Jak się okazuje, to właśnie pani jest taką osobą.
- Cóż, w takim razie, cieszy mnie to, proszę pana.
- Mnie również.
- Jednak mam jedną prośbę.
- Słucham.
- Mam na imię Ginny.
- Severus. – wyszeptał, unosząc kieliszek z winem w geście toastu.

Następnego wieczora wpadł do niego Lucjusz, a sekundę po nim zjawiła się Hermiona, podeszła do Malfoy’a i pocałowała go na powitanie.
- Przepraszam bardzo, ale to jest mój gabinet, a nie miejsce spotkań zakochanych. – wysyczał.
- Nie marudź, Sev. – mruknął Lucjusz, siadając na krześle i ciągnąc na swoje kolana Granger.
- I jak wczoraj poszło? Nie mogłam nic wydusić z Ginny.
- A co panią to obchodzi, panno Granger?
- Pomogłam panu. Beze mnie nic by pan nie zdziałał. Chcę wiedzieć, czy wszystko poszło dobrze.
- Wszystko poszło wyśmienicie. – odparł powoli.
- To wspaniale. – ucieszyła się Granger. – Mówiłam ci, Lu, że jakoś dadzą sobie radę.
- Oczywiście, moja kochana. – odpowiedział, patrząc na dziewczynę z uczuciem, jakiego Severus jeszcze nie widział u przyjaciela. Malfoy nie patrzył tak nawet na swoją żonę. Hermiona przelotnie spojrzała na zegar, wiszący na ścianie i szybko wstała z kolan Malfoy’a.
- Wybaczcie, ale umówiłam się z Harrym, chciał mi powiedzieć coś ważnego.
- Co takiego? – zapytał ostrym głosem Lucjusz.
- Nie wiem, Lu, idę się dopiero dowiedzieć. Nie martw się.
- Nie martwię się.
- No to nie bądź zazdrosny. – zachichotała i poszła.
- Wpadłeś, Malfoy. – odezwał się Severus.
- Tak jak ty, Snape.

Harry siedział na błoniach pod wielkim dębem i czekał na swoją przyjaciółkę. Miał dla niej dwie wiadomości i miał nadzieje, że je zaakceptuje. Wreszcie się pojawiła.
- O czym chciałeś porozmawiać, Harry?
- Mam dla ciebie dwie informacje.
- Dobrą i złą? – zaśmiała się,
- Właściwie to złą i jeszcze gorszą. – odparł poważnie.
- Co się dzieje, Harry?
- Od której wiadomości mam zacząć?
- Od złej. – wyszeptała, patrząc na niego ze strachem.
- Jestem gejem. – wyznał.
- Ohh… Harry, tak bardzo mnie wystraszyłeś. To wcale nie jest zła informacja. Rozumiem to, Harry. Wolisz chłopców, to pewnie dlatego nie układało ci się z Gin.
- Tak, dobrze że to akceptujesz.
- Oczywiście. – uśmiechnęła się szeroko. – A druga informacja?
- Zakochałem się.
- To wspaniale! – zawołała radośnie.
- W Draco Malfoy’u. – dodał.
- O cholera.
- Lepiej bym tego nie ujął. – mruknął.
- Nie zrozum mnie źle, Harry. Cieszę się, że się zakochałeś i nawet nie przeszkadza mi to, że jest to Draco, tylko czy on też czuje to do ciebie?
- Nie mam pojęcia, Hermiono. Ale czuję się tak dobrze, kiedy jest w pobliżu, chciałbym podejść do niego i mu powiedzieć, że go lubię. – Potter uśmiechnął się.
- To zrób to.
- Hermiono, on mnie wyśmieje.
Dziewczyna spojrzała na niego ze zmartwieniem, ale już nic nie powiedziała na ten temat.
- Harry, przepraszam cię, ale obiecałam się z kimś spotkać, więc muszę lecieć, widzimy się później. – no cóż Granger trochę skłamała, nikomu nic nie obiecała, ale musiała jak najszybciej zobaczyć się z Lucjuszem.
Popędziła więc do lochów prosto do gabinetu Snape’a. Weszła do gabinetu, nie pukając i nie czekając na zaproszenie. Miała nadzieję zobaczyć tam Malfoy’a, ale przy biurku siedział tylko Snape.
- Lucjusza już nie ma? – zapytała z rozczarowaniem.
- W łazience. – burknął Snape. Granger zamknęła za sobą drzwi i usiadła na krześle. Severus spojrzał na nią pytająco. – Zamierzasz tu na niego czekać?
- Tak, muszę mu przekazać coś bardzo ważnego.
I w tej chwili do gabinetu wrócił Malfoy.
- O, już jesteś, Hermiono?
- Tak, Lu, ja nie wiem, jak ci to powiedzieć.
- Co mi powiedzieć?
- Ja…
- Potter ci coś zrobił?
- Nie.
- Mam kogoś zabić?
- Nie.
- Jesteś w ciąży?
- Nie.
- A więc zrywasz ze mną?
- Nie.
- Więc o co, do jasnej cholery, chodzi?! – krzyknął Malfoy.
- Harry się zakochał…
- A co mnie to, do diabła, obchodzi? – warknął zirytowany Lucjusz.
- W Draconie. – dokończyła Granger.
- Co? – zapytali jednocześnie Malfoy i Snape, po czym Sev ryknął śmiechem, a Lu stał jak sparaliżowany.
- Potter zakochał się w moim synu?
- Na to wygląda.
- Czy Draco… czuje to samo? – wyszeptał z przerażeniem.
- Tego nie wiem. – powiedziała Hermiona i podeszła do mężczyzny, aby go przytulić. Lucjusz już nic więcej nie powiedział.
Trwali tak chwilę w uścisku, a Sev przyglądał się im, zastanawiając się, czy on będzie mógł tak kiedyś tulić Ginewrę i wtedy totalnie niespodziewanie drzwi do gabinetu Severusa otworzyły się i do pomieszczenia wkroczył Draco, mówiąc.
- Panie profesorze, muszę się spotkać z ojcem, bo… – i właśnie wtedy jego wzrok padł na Hermionę i Lucjusza, wciąż objętych. Draco zamarł w miejscu, Snape szybko podszedł do drzwi i zamknął je. – Co to ma znaczyć? – zapytał chłopak.
- Synu… – zaczął Lucjusz, wyswobadzając się z objęć dziewczyny. – Ja i Hermiona spotykamy się.
- Spotykacie się. – powtórzył.
- Tak.
- Od kiedy to trwa? – z jego ust wyszedł tak chłodny głos, o jaki Sev nigdy by go nie podejrzewał.
- Zaczęło się, kiedy Hermiona zaczęła nam pomagać w odbudowie Malfoy Manor.
- Chcesz powiedzieć, że jesteście razem pół roku i nie powiadomiłeś mnie o tym, że znalazłeś sobie dziewczynę i że jest nią pieprzona Hermiona Granger? – wywarczał.
- Uważaj na język. – skarcił go odruchowo Snape.
- Nie byliśmy pewni twojej reakcji, a poza tym chcieliśmy… – rzucił szybkie spojrzenie Hermionie. – … chcieliśmy się upewnić, że jest to coś poważniejszego.
- Upewniliście się?
- Draco. – odezwała się Granger. – Bardzo kocham twojego ojca.
- A czy on kocha ciebie? – zapytał lekko kpiąco.
- Tak. – powiedział cicho Lucjusz. Odchrząknął i rzekł już głośniej. – Kocham Hermionę.
Draco skinął głową, nie odzywając się.
- Kiedy bezczelnie wtargnąłeś do mojego gabinetu, chciałeś widzieć się z ojcem. – powiedział Severus. – Możecie to załatwić od razu?
- Tak. – odparł Malfoy Jr. – Chciałem ci powiedzieć, że Potter się ciągle na mnie czai. Nie wiem o co mu chodzi, ale wydaje się to bardzo podejrzane.
Lucjusz westchnął głęboko i usiadł ciężko na krześle.
- To może ja to wytłumaczę. – rzekła Granger. Dracon spojrzał na nią. – Otóż, Harry jest gejem.
- A co mnie obchodzi orientacja Pottera? Jaki to ma związek ze mną? – zapytał zdziwiony chłopak, a potem natychmiast zrozumiał. – Nie. – wyszeptał. – Granger, chcesz mi powiedzieć, że podobam się Potter’owi?
- Eee… tak, Harry powiedział mi, że się w tobie eee… zakochał.
- Cudownie. – skwitował z sarkazmem i wyszedł.
- Mam nadzieję, że go nie zabije. – wyszeptała Hermiona.
- Mało prawdopodobne. Draco lubi nowe doświadczenia. – powiedział załamany Lucjusz.

Tymczasem Harry Potter siedział w swoim dormitorium i zawzięcie przeglądał mapę Huncwotów. W pewnej chwili dostrzegł, że Draco Malfoy cały czas kręcił się przy obrazie Grubej Damy. Harry postanowił sprawdzić, czego Ślizgon tutaj szuka. Wyszedł na korytarz niemal wpadając na blondyna.
- Potter! – zawołał Draco. – Wreszcie jesteś! Czekałem na ciebie!
- Na mnie? Ale po co? – zapytał zaskoczony.
- Czemu się dziwisz? Powinieneś raczej być zachwycony. – odparł ze złośliwym uśmiechem.
- Nie rozumiem.
- Zaraz ci wytłumaczę. – rzekł Draco i wpił się w usta Harry’ego.
Wybraniec był w totalnym szoku, dlatego kiedy Draco oderwał swoje usta od jego, Potter zapytał tylko.
- Dlaczego?
- Lubię nowe doświadczenia. – Malfoy wzruszył ramionami, jakby to było coś oczywistego.

Od tej pory w Hogwarcie spotykały się trzy najdziwniejsze pary w całym magicznym społeczeństwie. Hermiona i Lucjusz, Draco i Harry oraz Severus i Ginny. Oczywiście nikt o nich nie wiedział, ale to się miało wkrótce zmienić.

Draco Malfoy miał już serdecznie dosyć. Jego chłopak odkąd tylko byli razem, czyli już od miesiąca ciągle otoczony był przez dziewczyny i chłopców zresztą też. Draco nie mógł już na to patrzeć. Jednak Dean Thomas właśnie przegiął. Właśnie obejmował Harry’ego po przyjacielsku, ale Malfoy’a szlag jasny trafił. Podszedł więc do Pottera złapał go za łokieć i przyciągnął do siebie, całując namiętnie. Wszyscy będący w pobliżu tych dwojga, zamarli w szoku.
- CO TO MA BYĆ?! – ryknął Weasley.
Harry spojrzał na niego lekko zamroczony.
- Co?
- CO?! TY SIĘ PYTASZ CO?! CAŁUJESZ MALFOY’A!!! WŁAŚNIE TO! – wrzeszczał Ron.
- Ahh no więc, ja jestem gejem. – wyjąkał Harry. – A Draco to mój chłopak.
- TWÓJ CHŁOPAK?! – zapiszczał rudy i zemdlał.

Związek Malfoy’a i Pottera przez długi czas stanowił sensację, jednak po jakichś dwóch miesiącach przycichł. Jednak właśnie wtedy pojawił się kolejny skandal.
Severus Snape i Ginewra Weasley na romantycznej kolacji w Hogsmeade! – głosiły nagłówki wszystkich gazet.
Ronald Weasley dostał tę gazetę, kiedy akurat jadł śniadanie. I ta wiadomości prawie go zabiła. Najpierw zakrztusił się sokiem, później dziabnął się widelcem w policzek, bardzo blisko oka, a następnie spadł z ławki, mocno uderzając głową w podłogę, przez co stracił przytomność na dwa dni.
Ten związek podobnie, jak poprzedni był na językach całej magicznej społeczności przez prawie dwa miesiące. Ludzie nie mogli uwierzyć, że piękna młoda dziewczyna związała się ze starym, niezbyt atrakcyjnym i wrednym Mistrzem Eliksirów.
Pół roku po tym wszystkim, Lucjusz Malfoy ogłosił, że po raz drugi zostanie ojcem. A kobietą, która da mu to dziecko jest Hermiona Granger. Prasa oszalała. Czarodzieje i czarownice nie wiedzieli, co o tym myśleć. Pojawiały się nawet pomysły, że Malfoy rzucił na dziewczynę jakąś klątwę. Jednak ona radośnie pojawiła się w miejscach publicznych wraz Lucjuszem. Chodzili razem do sklepów z zabawkami lub sprzętem dla dzieci albo po prostu wybierali się na spacer po Pokątnej. Dwa miesiące później odbył się ich huczny ślub, a po kolejnych siedmiu miesiącach na świat przyszedł Septimus Angelus Malfoy.
Cała szóstka była szczęśliwa, natomiast inni wciąż nie dowierzali w to, co się dzieje. I naturalnie było wielu, którzy chcieli te związki zniszczyć. Na przykład Astoria Greengrass, gdy dowiedziała się, że Draco naprawdę zakochał się w Potterze i nie ma zamiaru go zostawić, wściekła się i wynajęła ludzi, aby zabili Harry’ego, ale na szczęście i jak zwykle Wybraniec przeżył. W związku Severusa i Ginny też przez jakiś czas nie było kolorowo. Molly Weasley szalała ze zdenerwowania i rozpaczy, że stary nietoperz zabrał jej jedyną córkę. Dlatego też często zjawiała się w Hogwarcie, gdzie obydwoje zamieszkali i robiła awantury Snape’owi. Jednak najgorzej mieli Hermiona i Lucjusz. Ron Weasley nie mógł się otrząsnąć po tym, że jego najlepsza przyjaciółką i również dziewczyna, którą potajemnie kochał, wybrała arystokratę. Przez jego zazdrość i wściekłość syn państwa Malfoy niemal zginął, a Ron spędził 8 lat w Azkabanie. Jednak po wielu trudnościach, jakie na swojej drodze miały te trzy pary, w końcu udało im się, wyszli na prostą drogę i wreszcie byli szczęśliwi.

 

Córka Ciemności <3

Informacje o Córka Ciemności

Jestem zielonooką brunetką, mającą wielkie marzenia - nie koniecznie możliwe do spełnienia ;)) lubię czytać książki i oglądać dobre filmy.... moją miłością jest Alan Rickman i Ian Somerhalder <33 uwielbiam wszystko co jest związane z Harrym Potterem i Pamiętnikami Wampirów xDD
Ten wpis został opublikowany w kategorii opowiadania/miniaturki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Randka, informacje, nowe doświadczenia i wszyscy są w szoku cz.II

  1. ~kasia pisze:

    Super notka XD najpierw moja reakcjia na to ze snape sie zakochal :wpadłes kolego XD
    potem jak czytalam ze harry i draco ♥♥ sie kochaja to spadlam z lozka doslownir XD tak sie zasmialam ze spadlam a jak juz sie podniosłam i czytam dalej a tam ronadl i jego omdlenia itd to znow spadlam XD tak mi poprawiłas humor XD serio DZIEKI zaczynalam byc pesymistyczna juz XD

  2. ~Nikola pisze:

    Świetna miniaturka!:)
    Czekam na więcej!

    Pozdrawiam

  3. Shee pisze:

    SPAM!
    Nie będę kłamać, że przeczytałam choćby jeden post na Twoim blogu. Obiecuję, że jeśli tylko znajdę chwilę wrócę do Ciebie i przeczytam, co umieszczasz oraz wyrażę moją opinię.
    Serdecznie zapraszam Cię na mojego bloga, gdzie zamieszczam kolejne rozdziały mojej autorskiej książki.
    http://czas-ucieka.blog.pl/
    Zapraszam i liczę na szczerą opinię!
    Pozdrawiam,
    Shee.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>